Etap 63 - do wykopu # 31, powrót przez Jasienicę
Wtorek, 30 czerwca 2015
· Komentarze(4)
Dzisiaj w planie było przejechanie 50 km, do pracy bez wielkich kombinacji. Potem wybór padł na Police , mimo przeciwnego wiatru. Ciepło, jazda na krótko, od razu lepiej się kręci. Nie pędzę, cieszę się jazdą - o ile na trasie do Polic można się nią w jakiś szczególny sposób cieszyć, dzieląc ulicę z tramwajem i mnóstwem aut. Uwieczniam smaczki, na które zawsze brakowało czasu....

Heja Pogoń !!!
Na Sławomira resztki niemieckiego napisu - prawdopodobnie mieściła się tu filia obozu pracy przey zakładach metalowych, tj. Ausbildungswerkstätte für Eisen und Metal – Herrenwiesenstr. 16-18 .

Kawałek dalej na Lipowej resztki dawnej chwały dzielnicy "wycieczkowej", ładna willa z zegarem słonecznym na elewacji.

Która godzina ? Słońca ni ma ....
Jadę przez Stołczyn i Skolwin do Polic, kontynuuję do Jasienicy - to da mi zaplanowany dystans. Powrót przez Tatynię i Tanowo , lokalne klekoty pochowały się przede mną. Dalej ścieżka na Pilchowo, Głębokie, Wojska, hala AA i dom. Nie dokręcałem na siłę do 60ki. Potem jeszcze komunikacyjnie do teściów, już bez rejestracji :-)
Jazda pod wiatr miała tą dobrą stronę, że dużą część trasy pokonywałem w niesamowitym zapachu lip niesionym wiatrem, rewelacja :-)

Heja Pogoń !!!
Na Sławomira resztki niemieckiego napisu - prawdopodobnie mieściła się tu filia obozu pracy przey zakładach metalowych, tj. Ausbildungswerkstätte für Eisen und Metal – Herrenwiesenstr. 16-18 .

Kawałek dalej na Lipowej resztki dawnej chwały dzielnicy "wycieczkowej", ładna willa z zegarem słonecznym na elewacji.

Która godzina ? Słońca ni ma ....
Jadę przez Stołczyn i Skolwin do Polic, kontynuuję do Jasienicy - to da mi zaplanowany dystans. Powrót przez Tatynię i Tanowo , lokalne klekoty pochowały się przede mną. Dalej ścieżka na Pilchowo, Głębokie, Wojska, hala AA i dom. Nie dokręcałem na siłę do 60ki. Potem jeszcze komunikacyjnie do teściów, już bez rejestracji :-)
Jazda pod wiatr miała tą dobrą stronę, że dużą część trasy pokonywałem w niesamowitym zapachu lip niesionym wiatrem, rewelacja :-)



























