Etap 94 - do wykopu #37, jestem słaby ...
Piątek, 9 września 2016
· Komentarze(16)
Przepraszam Was, moi wierni czytelnicy. Wygląda na to, że sportowo sezon się dla mnie skończył - nie wiem co się dzieje, ale nawet ta dotychczasowa byle jaka forma uleciała, każde przekręcenie korby to Mont Ventoux....
Będę oczywiście z przyjemnością jeździł, ale zamiast epickich wypraw czeka Was czytanie moich szlochów i zazdrości dla Waszych wyczynów.
Jednak regularne jazdy mają wielkie znaczenie. Tego lata miałem kilka za długich przerw, poświęconych na innego rodzaju uciechy życia. O ile tą lipcową jakoś przeżyłem, to kumulacja sierpniowej i szalenie męczącego uroczystościami rodzinnymi września mnie dobije. Ale takie jest życie - trzeba chłonąć wszystkie jego smaki ....
Podejmę honorowo wyzwanie o wykonanie planu dystansowego na 2016 , ale liczę się z niepowodzeniem.

Przyczajony tygrys, ukryty smok ...
Będę oczywiście z przyjemnością jeździł, ale zamiast epickich wypraw czeka Was czytanie moich szlochów i zazdrości dla Waszych wyczynów.
Jednak regularne jazdy mają wielkie znaczenie. Tego lata miałem kilka za długich przerw, poświęconych na innego rodzaju uciechy życia. O ile tą lipcową jakoś przeżyłem, to kumulacja sierpniowej i szalenie męczącego uroczystościami rodzinnymi września mnie dobije. Ale takie jest życie - trzeba chłonąć wszystkie jego smaki ....
Podejmę honorowo wyzwanie o wykonanie planu dystansowego na 2016 , ale liczę się z niepowodzeniem.

Przyczajony tygrys, ukryty smok ...




