Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2018

Dystans całkowity:415.43 km (w terenie 36.00 km; 8.67%)
Czas w ruchu:29:13
Średnia prędkość:14.22 km/h
Maksymalna prędkość:46.80 km/h
Suma podjazdów:1549 m
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:25.96 km i 1h 49m
Więcej statystyk

Chodzing #33

Środa, 28 marca 2018 · Komentarze(4)
33 wizyta na bieżni tuz przed poczatkiem Triduum ... Przypadek? Nie sądzę ...

Chodzing #32

Wtorek, 27 marca 2018 · Komentarze(0)
I dalej, taśma miarowo się kręci, agenci wydziału Fringe nie ustają w działaniach.

Trening przed Belgią - bruk ciężki

Niedziela, 25 marca 2018 · Komentarze(7)
W Palmową Niedzielę test prawdziwego bruku i to na rowerze szosowym. Plan zakładał trasę 100km, ale miałem za mało czasu jak na obecną formę. Zrezygnowałem zatem z wizyty w Nowym Warpnie, odbijając w prawo, na Trzebież. Tam pierwsza przerwa z obserwacją konsumpcji wielkanocnego pasztetu z zajaca. Potrąconego przez samochód - konsumentem był zadowolony kruk.


Christus vincit, Christus regnat, Christus , Christus imperat... 

Bruk w Brzóskach - już był wystarczająco tragiczny, ale jest jeszcze gorzej, bo coś zakopuja na poboczu i brukarze odwalają lipe na maksa. jazda tam to czysty masochizm, chociaż podwójna owijka na kierze dawała trochę ulgi. Flandryjskie bruki to przy tym luksus. 


Hardkorowy bruk - 1,6km

Powrót przez Trzebież (bez odwiedzin na plaży, bo czasu brakło) i Jasienicę do Trzeszczyna, skąd już ścieżką do Głebokiego i do domu. w bonusie w końcu naprawdę fajna pogoda :-)

Trening przez Belgią - bruk lekki

Sobota, 24 marca 2018 · Komentarze(2)
Wielkiej formy przed naszym firmowym przejazdem już się nie wykuje, ale chociaż warto psychicznie być gotowym na te prawie 90 km. No i przygotować pupę na flandryjskie odcinki brukowe. W sobotę jazda góralem - w całkiem niespodziewanie rześkiej aurze. Tytułowy lekki bruk to stara droga do Dobrej z ronda w Lubieszynie. Buduje się ścieżka rowerowa - na razie od strony schroniska w stronę Dobrej.


Brukowy lajcik, 1,22km  

Potem przejazd przez Blankensee w stronę krajówki i nawrót do granicy. Dołożono kilometry odcinkiem od rondka w Myśliborzu do Podbrzezia. Potem już prosto via Tanowo do domu. A wieczorem uczta muzyczna w berlińskiej filharmonii...


Wytęż wzrok i znajdź dwa żurawie :-)

Chodzing #31

Czwartek, 22 marca 2018 · Komentarze(0)
Kolejna porcja przesuwania taśmy.

Chodzing #30

Środa, 14 marca 2018 · Komentarze(1)
Bieżnia cierpliwie przesuwa pode mną swoją taśmę, a agenci wydziału "Fringe" wciąż są pół kroku za przestępcami....

Chodzing #29

Wtorek, 13 marca 2018 · Komentarze(0)
Kolejna porcia marszu na bieżni z towarzyszeniem agentów z wydziału "Fringe".

Próba dłuższego przejazdu

Niedziela, 11 marca 2018 · Komentarze(6)
Na początku kwietnia nasza firmowa impreza kolarska na dystansie 88km. Niby nie tak wiele, ale forma w głębokim dole - na domiar złego kolejne weekendy będą zajęte i na treningi czasu prawie nie ma. Zatem niedzielna wiosenna pogoda pobudział rowerową fantazję - jadę 88km na góralu :-) Wybrałem nieoczywistą trasę z powrotem przez Puszczę Bukową, bo wiatr miał pomagać na powrocie, co przy słabej formie ma znaczenie. Wszystko się udało jak chciałem, poza pomyłką za Kołowem - zamiast zjechać asfaltem do Podjuch, trafiłem na bruk do Kijewa, zakończony błotnistą gruntówką do wiadunktu nad autostradą. Z psychicznego punktu widzenia jestem zadowolony - jak przejechałem ten dystans na góralu, to i na szosie w peletonie dam radę ;-) 


Lodowy zator w Gryfinie w stronę Szczecina


Kościół w Kartnie


Kościół w Dobropolu Gryfińskim


Kościół w Kołowie

Chodzing #28

Czwartek, 8 marca 2018 · Komentarze(1)
Kolejna porcja marszu przy "Fringe", a waga bezlitośnie stoi w miejscu :-( Chyba trzeba będzie wydłużyć czas wysiłku...

Chodzing #27

Wtorek, 6 marca 2018 · Komentarze(0)
Na razie z aktywności udaje mi się tylko bieżnia ... Pogoda cały czas taka, że trzeba się przyzwyczaić.
Dzisiaj dwa odcinki "Fringe"