Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2014

Dystans całkowity:403.13 km (w terenie 19.00 km; 4.71%)
Czas w ruchu:21:03
Średnia prędkość:19.15 km/h
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:36.65 km i 1h 54m
Więcej statystyk

Etap 18

Środa, 26 lutego 2014 · Komentarze(0)
Jeszcze jeden i jeszcze raz, aby złamać 400km w lutym i 700 po 2 miesiącach - po pracy w stronę Polic, kłaniam się pamięci ofiar polickiego obozu pracy przy pomniku na Kuźnickiej , cały czas ścieżka rowerowa, przynajmniej na tym odcinku (dom - Police) nie mam co narzekać. Plan osiągnięty - cóż z tego, skoro koksy są już 300km przede mną... Jestem leszczem :-) 

Etap 17

Niedziela, 23 lutego 2014 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Dzisiaj Lenek zabiera mnie na wspólna wycieczkę po jego trasie od strony Przecławia :-) Spotykamy się przy stacji Szczecin Gumieńce - ale nie jechałem pociągiem, mam już w nogach 12 km. Mój zgrzytający łańcuch został przez kolegę przesmarowany, żeby wstydu w Niemczech nie narobić... Przecław, Będargowo , podjazd na Warnik - no nie powiem, długi... Potem skok do raju, czyli na niemieckie drogi, nawet przez pola prowadzą eleganckie betonowe płyty, po prostu szkoda porównywać z naszą dziczą... Przez Ladenthin i Rammin pod 1000 letni dąb w Loecknitz, herbata i małe co nieco przy jeziorze. Potem foto z Kotem (kiedyś wrzucę) i przez Boock / Blankensee do Dobrej, gdzie się rozjeżdżamy. Już nie kombinuję, przez Wołczkowo i Głębokie do domu. Towarzystwo i wynik dobre, to był fajny wypad.

Etap 16

Środa, 19 lutego 2014 · Komentarze(0)
Zew wyniku, Tanowo po pracy, lampka się przydaje. Hurrra - złamany wynik 600 po 2 miesiącach ! A pogoda stwarza szanse na coś jeszcze :-)

Etap 15

Poniedziałek, 17 lutego 2014 · Komentarze(0)
Dzisiaj ja godzinkę wcześniej z pracy w pogoni za kilometrażem, słonko świeci, spróbuję nowej drogi.
 W Pilichowie odbijam na Leśno - okazuje się, ze nieprzypadkowo nazywa się ono Górne...  2-3 km pod górkę w towarzystwie aut ZPL , za to potem z górki - prawa fizyki są nieubłagane :-) Żeby zjazd nie był zbyt przyjemny mamy inhalację przy wysypisku w Sierakowie, skoro smród jest potężny w lutym, to chyba w lecie nie będę fanem tej trasy... Od Siedlic do Polic ścieżka, potem przez miasto do kolejnej ścieżki na Tanowo. Stamtąd już wszyscy wiedzą jak i gdzie :-) 

Etap 14

Niedziela, 16 lutego 2014 · Komentarze(0)
Niedziela - wieje jeszcze bardziej. Ale szukam kilometrów, w związku z tym w Bismarcku zwalczyłem pokusę odbicia na Blankensee i ruszyłem w nieznane, czyli do Loecknitz. Walczyłem na głównej drodze, przez co zauważyłem różnicę w kulturze jazdy samochodów niemieckich, oni potrafią zauważyć rowerzystę i go uszanować. Nie uszanował mnie za to wiatr i deszcz , który lunął z jasnego nieba.
 mały hardcore, dobrze, że nikt mnie nie słyszał. Koło Ploewen wjazd na ścieżkę rowerową. W Loecknitz herbata w towarzystwie słynnego Kota i dalej w drogę - kierunek Boock / Blankensee. Cisza, spokój, czystość - tylko ten wiatr... Przy wyjeździe z Loecknitz tajemniczy teren otoczony betonowym płotem i drutem kolczastym - podczas wojny produkowano tu amunicję. Rozumiem, że na brak zamówień nie narzekano. Po powrocie na Ojczyzny łono stała trasa Buk/Dobra , mimo wiatru na jazda na Police, Bartoszewo/Głebokie i dom, ciepła kąpiel i zupa, o jaka gorąca i dobra, sam robiłem :-)

Etap 13

Sobota, 15 lutego 2014 · Komentarze(0)
Sobota - ale wieje ! Jak zwykle, z domu do Tanowa fajnie, wypuszczam się do Tatyni i wracam tą samą drogą , jak zwykle pełen pokory dla południowego wmordęwindu przez Tanowo i Głębokie.
Bociana w Tatyni jeszcze nie ma, gdyby kto pytał. 

Etap 12

Środa, 12 lutego 2014 · Komentarze(0)
Koksiarstwo na dobicie kilometrów, po pracy tym razem do Tanowa i z powrotem, lampka znowy się przydaje :-)

Etap 11

Poniedziałek, 10 lutego 2014 · Komentarze(0)
Krótki dorzut kilometrów do planu, po pracy myk do ostatniego przystanku w Pilichowie i do domku, po raz pierwszy przydaje się lampka :-)

Etap 10

Niedziela, 9 lutego 2014 · Komentarze(0)
Niedzielna szybka przejażdżka, kolejny wariant okrążenia Dobrej - Lubieszyn, stara droga, dojazd do Sportowej , na rondku na Police i znowu via Bartoszewo i Głębokie do domu. Zawsze coś :-)

Etap 9

Sobota, 8 lutego 2014 · Komentarze(0)
No, już wiem że w lutym mam pozamiatane, koks Lenek już dorzucił mi 120km w nieuczciwej walce (wolny dzień w tygodniu).
Trudno - przynajmniej mogę się oszukiwać, że jeżdżę wyłącznie dla przyjemności ;-)
Dzisiaj samodzielny wypad do Niemiec przez Lubieszyn - Lenek polecił drogę na Bismarck i Blankensee.
Znowu wizyta w innym rowerowym świecie - można zbudować ścieżkę rowerową koło drogi krajowej ? Można ...
W Bismarcku przestrzeliłem drogę na Blankensee, ale wioska jest na tyle nieduża, ze pomyłka zostaje szybko skorygowana (a zawsze 0,5 km doliczamy do wyniku, a co). Bardzo przyjemna jazda do Blankensee, potem już mniej przyjemna do ścieżki Buk/Dobra. Decyduję się na rondku w Dobrej odbić na Police i via Bartoszewo i Głębokie powrót do domu , przyzwoity wynik :-)