Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2014

Dystans całkowity:312.49 km (w terenie 42.00 km; 13.44%)
Czas w ruchu:16:31
Średnia prędkość:18.92 km/h
Liczba aktywności:7
Średnio na aktywność:44.64 km i 2h 21m
Więcej statystyk

Etap 7

Niedziela, 26 stycznia 2014 · Komentarze(1)
Do 300 zostało tylko 10 km ! Pogoda taka jak wczoraj, czyli powtarzamy wszystko z wyjątkiem gleby na Litewskiej, bo chodnik też jest dla rowerzystów. Obserwacja - w trakcie jazdy ręce się zagrzewają wprost proporcjonalnie do wychładzania stóp. Spostrzeżenie może nie na Nobla, ale zawsze to nowe doświadczenie. Ta sama trasa przez Dobrą pozwala złamać upragnione "czysta" :-)
W styczniu pokonałem znajomych koksów, na pewno dyszą żądzą rewanżu ;-)

Etap 6

Sobota, 25 stycznia 2014 · Komentarze(0)
Powoli opanowuje mnie mini-koksiarstwo, do dystansu 300 km zostało zaledwie 30 km !
 A tu za oknem zima, śnieg i 10 stopni poniżej zera...
Teraz albo nigdy, bo małżonka w delegacji ... 2 pary kalesonów, 3 pary skarpet (opinacze jeszcze weszły) , 3 pary rękawiczek i gruba bluza pomiędzy kurtkę i wiatrówkę, krem narciarski na lica, okręciłem się jeszcze szalikiem i pajechali ... Na Litewskiej lód i pierwsza zimowa gleba-klasyk po uślizgu (kierowco granatowego Renault ruszającego spod stadionu - nie pozdrawiam). Po otrzepaniu (dobrze, ze nikt mnie nie słyszał) decyzja o poruszaniu się po asfalcie - ścieżka do Głębokiego odśnieżona potem do Dobrej , na rondku w tył zwrot i tą samą drogą do domu. Widok mijanych przechodniów - bezcenny. Szkoda, ze nie zrobiłem słitfoci z soplami lodu zwisającymi z szalika ;-)  

Etap 5

Sobota, 18 stycznia 2014 · Komentarze(0)
Sobota z pogoda możliwą - czy kiedyś sądziłem, że zmobilizuję się na rowerową przejażdżkę w styczniu ? Sytuacja domowa pozwala na 3-4 godziny wagarów od odkurzacza i szmaty, odważna decyzja o przejeździe przez Stolec. Tradycyjnie przez Bezrzecze / Lubieszyn / Dobrą - herbata w wiacie na Zachodniej i drogą szwajcarską (bo tak dziurawą jak ser) do Stolca, rzut oka na zrujnowany pałac i dalej na Dobieszczyn. Tam asfaltowa droga przez las o dziwo dużo lepsza, chwilę walczyłem z pokusą skoku do Myśliborza, ale dobrze, ze odpuściłem, bo mój towarzysz południowy wiatr jak zwykle uczył pokory do samego domu przez Tanowo i Głębokie, dobrze, ze nikt mnie nie słyszał ;-)

Etap 4

Niedziela, 12 stycznia 2014 · Komentarze(0)
Po tygodniu zimowej przerwy ryzyk-fizyk, wiatr z południa trochę za mocny , skręcimy z Tanowa na Police i zobaczymy gdzie pedały poniosą. Wiatr w plecy poniósł aż do Jasienicy, zwiedzanie + wycieczka w stronę brzegu Odry zakończona przed strefa błotną - wrócę tam w czasie pory suchej. Potem wzdłuż ZCH , sądząc z odoru produkcja idzie pełną parą 7 dni w tygodniu. No i niestety od centrum Polic w stronę Tanowa droga przez mękę pod wiatr, troszkę odpuścił po wykręceniu na Pilichowo/Głębokie, ale do samego domu jazda nieco przykra, dobrze, ze nikt mnie nie słyszał ;-)

Etap 3

Niedziela, 5 stycznia 2014 · Komentarze(1)
Słońce, jadę sprawdzić, gdzie popełniliśmy błąd koło Świdwia.
Bezrzecze - Dobra - Grzepnica i w las - naiwnie liczyłem na marny asfalt, ale było piaszczysto-błotnie.
Dało radę jechać - trafiłem do legendarnego Węgornika, jeszcze tam wrócę przy suchej pogodzie, bo las fajny
i ciekawy budynek ktoś wyrychtował przy rzeczce...
Stamtąd już ubita droga na Gunice, Tanowo - Głębokie i do domu...

Etap 2

Sobota, 4 stycznia 2014 · Komentarze(0)
Dzisiaj wycieczka z koksami, Lenek i Krzysiek będą ciągnąć za sobą leszczyka :-)
Ruszamy z Głębokiego, potem Dobra, Buk i niespodzianka - jedziemy przez inny rowerowy świat, czyli Niemcy.
Blankensee - Pampow - Gruenhoff i super ścieżka w lesie aż do zjazdu na drogę na Dobieszczyn.
Tam proponuję zjazd na Zalesie, jedziemy na Świdwie i tu następuje katastrofalna pomyłka - zamiast na Węgornik skręcamy na Stolec ... Dodatkowe kilometry w nogach i jako leszcz zaczynam odczuwać nierówności polskich dróg (nie tylko w nogach). Znowu znajoma ścieżka do Dobrej i mozolne dokręcenie do domu z kilkusetmetrową stratą do koksów... Ale pomyłka zaowocowała niespodziewanie dobrym dystansem - nie narzekajmy zatem :-)    

Etap 1

Środa, 1 stycznia 2014 · Komentarze(0)
No to w drogę, kac nie dolega po spokojnym Sylwestrze na białej sali.
Duża pętla przez Dobrą , czyli Pogodno-Bezrzecze-Dołuje-Lubieszyn-Dobra-Grzepnica-Bartoszewo-Pilichowo-Pogodno.
Dla dokręcenia kilometrażu objazd jeziora Głębokie - szacunek dla noworocznych morsów.
Drogi puste, pobocza zaświnione resztkami petard, naród świętował hucznie.

Prolog

Środa, 1 stycznia 2014 · Komentarze(0)
Miałem założyć profil tutaj, żeby się zajebiście zmotywować.
Że samo liczy, że inspiruje, że prawie samo jeździ ...
Namówiły mnie 2 znajome koksy, które są tysiące kilometrów przede mną, no więc podążać będę w ich cieniu do celu.
Do celu - czyli ?
Chyba dla zachowania zdrowia i kondycji, udało mi się pozbyć 20 kg tłuszczu i liczę, że regularne rowerowanie pomoże mi
utrzymać dobre samopoczucie, dobra forma i poznanie kawałka okolicy mijanej do tej porty autem będą fajnym bonusem.

No to alleluja i do przodu - kiedyś pomyślałbym, że tylko pomyleniec wybiera się na rower w styczniu, ale właśnie ide pompować koła ...