Etap 2
Sobota, 4 stycznia 2014
· Komentarze(0)
Dzisiaj wycieczka z koksami, Lenek i Krzysiek będą ciągnąć za sobą leszczyka :-)
Ruszamy z Głębokiego, potem Dobra, Buk i niespodzianka - jedziemy przez inny rowerowy świat, czyli Niemcy.
Blankensee - Pampow - Gruenhoff i super ścieżka w lesie aż do zjazdu na drogę na Dobieszczyn.
Tam proponuję zjazd na Zalesie, jedziemy na Świdwie i tu następuje katastrofalna pomyłka - zamiast na Węgornik skręcamy na Stolec ... Dodatkowe kilometry w nogach i jako leszcz zaczynam odczuwać nierówności polskich dróg (nie tylko w nogach). Znowu znajoma ścieżka do Dobrej i mozolne dokręcenie do domu z kilkusetmetrową stratą do koksów... Ale pomyłka zaowocowała niespodziewanie dobrym dystansem - nie narzekajmy zatem :-)
Ruszamy z Głębokiego, potem Dobra, Buk i niespodzianka - jedziemy przez inny rowerowy świat, czyli Niemcy.
Blankensee - Pampow - Gruenhoff i super ścieżka w lesie aż do zjazdu na drogę na Dobieszczyn.
Tam proponuję zjazd na Zalesie, jedziemy na Świdwie i tu następuje katastrofalna pomyłka - zamiast na Węgornik skręcamy na Stolec ... Dodatkowe kilometry w nogach i jako leszcz zaczynam odczuwać nierówności polskich dróg (nie tylko w nogach). Znowu znajoma ścieżka do Dobrej i mozolne dokręcenie do domu z kilkusetmetrową stratą do koksów... Ale pomyłka zaowocowała niespodziewanie dobrym dystansem - nie narzekajmy zatem :-)




