Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2018

Dystans całkowity:332.53 km (w terenie 36.00 km; 10.83%)
Czas w ruchu:26:25
Średnia prędkość:12.59 km/h
Maksymalna prędkość:45.00 km/h
Suma podjazdów:1172 m
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:27.71 km i 2h 12m
Więcej statystyk

Chodzing #38

Wtorek, 30 października 2018 · Komentarze(1)
Nie udało się skorzystać z letniego wieczoru na zewnątrz, to wypociłem się w piwnicy przy odcinkach 5-6 "Fauda".  

Nordycko w zimowy czas ;-)

Niedziela, 28 października 2018 · Komentarze(4)
Wyspany, dzieki podarowanej godzinie, dobrze wykorzystałem późnojesienną pogodę. Tym razem nowym szlakiem od leśniczówki Głębokie do Pilichowa pod kościół. Potem w górę do Podbórzańskiej i powrót przez Miodową oraz Arkonkę.


Kościół w Pilichowie z przełomu XIII/XIV w, przebudowany w XIX z użyciem cegły. 

Chodzing #37

Czwartek, 25 października 2018 · Komentarze(0)
Bieżnia - serial "Fauda" odc.3-4

Chodzing #36

Poniedziałek, 22 października 2018 · Komentarze(0)
Zimno i wiatr oznaczają powrót do piwnicy na bieżnię... Podczas tej sesji serial "Fauda" , dwa pierwsze odcinki sezonu 1szego.

Wycieczka do winnicy

Niedziela, 21 października 2018 · Komentarze(3)
W niedzielę korzystam z pogody, aby zobaczyć uwiecznioną na jednym ze zdjęć Janusza winnicę Śnieżków. Dojechałem do niej okrężnie przez Ustowo i Siadło Górne, gdzie dokładnie obejrzałem sobie Maryjną kapliczkę. Okazuje się, że wykorzystano przy jej konstrukcji poniemiecki denkmal 1914-1918, czego wcześniej nie zauważyłem. Uwagę na to zwrócił mi kolega, który brał udział w wycieczce z przewodnikiem "Śladami bitwy o Szczecin".


Najświętsza panienka ...


... oparta o gefallene Kameraden 1914-1918

Potem dalej w strone Kołbaskowa - można juz odbić na "biszkoptowym" rondzie w drogę do samych torów. Na winnicę natkniemy się tuż przed Smolęcinem.


Czwarta winnica w regionie...

Powrót do domu przez Warnik i Mierzyn, wciąż przy bardzo ładnej słonecznej pogodzie.

Sobotnio na chwilę do pracy

Sobota, 20 października 2018 · Komentarze(2)
W sobotę rano telefoniczne wezwanie "alarmowe" do pracy. Okazja, zeby pojechać rowerem. Po załatwieniu spraw powrót przez Łęgi , Krygiera i Mierzyn. Zawsze coś, na powrocie trochę wiało w twarz. 



Nodycka trzydziestka

Niedziela, 14 października 2018 · Komentarze(2)
Ta ostatnia niedziela - z taką piękną pogodą w tym roku. Uczciłem ja długim marszem z kijkami, z przerwą na pyszne cepeliny w sławoszewskiej Zjawie. Dystans przeżyłem bez strat, może kiedyś coś do tego dołożę ...


Sławoszewskie cepeliny 


Jesienny las...


Nowoczesne wioślarki...

Wycieczka na południe

Sobota, 13 października 2018 · Komentarze(2)
Mało czasu na sport i pisanie...

Wspominki z zeszłej soboty - korzystając z pięknej pogody zafundowałem sobie wycieczkę do Penkun, z dystansem troche ponad siły biorąc pod uwagę długi rozbrat z rowerem. Ale udało mi się odwiedzić okolice kościoła w Wollin, gdzie znalazłem ciekawy nagrobek, niestety z nieczytelną inskrypcją. W Loecknitz spotkałem kolarzy, którym dałem się - ja głupi - namówić na wspólną jazdę do Szczecina. 35 km/h pod wiatr musiało sie skończyć zgonem już po kilku kilometrach... Ale było naprawdę bardzo przyjemnie.


Pałac w Penkun ...


... i jego strażnik 


Kościół w Wollin


Pomnik ofiar II WŚ


Stary nagrobek.

Nordycki wieczór

Czwartek, 11 października 2018 · Komentarze(0)
Korzystamy z pięknej złotej jesieni.

Nordycki wieczór

Wtorek, 9 października 2018 · Komentarze(0)
Korzystając z ciepłego wieczoru wyszedłem z kijkami, na bieżni zdążę się jeszcze pomęczyć. Trasa przy Arkonce dzielona z tłumami biegaczy z "Wieczornego biegania" - to niesamowite, że panie potrafia bez przerwy ględzić nawet w czasie biegu ;-) W bonusie piękny, krwawy zachód słońca.