Wycieczka na południe
Sobota, 13 października 2018
· Komentarze(2)
Mało czasu na sport i pisanie...
Wspominki z zeszłej soboty - korzystając z pięknej pogody zafundowałem sobie wycieczkę do Penkun, z dystansem troche ponad siły biorąc pod uwagę długi rozbrat z rowerem. Ale udało mi się odwiedzić okolice kościoła w Wollin, gdzie znalazłem ciekawy nagrobek, niestety z nieczytelną inskrypcją. W Loecknitz spotkałem kolarzy, którym dałem się - ja głupi - namówić na wspólną jazdę do Szczecina. 35 km/h pod wiatr musiało sie skończyć zgonem już po kilku kilometrach... Ale było naprawdę bardzo przyjemnie.

Pałac w Penkun ...

... i jego strażnik

Kościół w Wollin

Pomnik ofiar II WŚ

Stary nagrobek.
Wspominki z zeszłej soboty - korzystając z pięknej pogody zafundowałem sobie wycieczkę do Penkun, z dystansem troche ponad siły biorąc pod uwagę długi rozbrat z rowerem. Ale udało mi się odwiedzić okolice kościoła w Wollin, gdzie znalazłem ciekawy nagrobek, niestety z nieczytelną inskrypcją. W Loecknitz spotkałem kolarzy, którym dałem się - ja głupi - namówić na wspólną jazdę do Szczecina. 35 km/h pod wiatr musiało sie skończyć zgonem już po kilku kilometrach... Ale było naprawdę bardzo przyjemnie.

Pałac w Penkun ...

... i jego strażnik

Kościół w Wollin

Pomnik ofiar II WŚ

Stary nagrobek.




