Etap 49 - Wykop#23 powrót via Mierzyn
Piątek, 29 maja 2015
· Komentarze(11)
Dzisiaj do pracy dla radości z jazdy, wszystkie plany majowe zostały zrealizowane :-) Dojazd przez park/miasto/operę/ Bytomską. Po otrząśnięciu łopaty ruszam do domu przez Trasę Zamkową.

Ostatnie szlify mariny ....
Na Wałach Chrobrego firma Unity Line świętuje jubileusz działalności, Gryfusy chyba ją znają z wycieczki do Malmoe.

Prom Unity przy Wałach

Dziób "Wolina" z bliska
Potem kieruję się przez Owocową (pyskówka z łysym panem z zielonej terenówki,który nie chciał mnie puścić w lewo na Owocową)
i Potulicką w stronę słynnego "ale urwał", który sobie dla sportu podjeżdżam. Po podjeździe spotykam kolegę z pracy, z którym jadę do ronda na Gumieńcach. Żegnamy się , chcę spokojnie pojechać choć parę kilometrów bez akcji z samochodami. Dzisiaj jak na złość, co chwila alarm - 'debil ahead', albo pieszy chce mi wpaść pod koło, albo samochód mnie nie dostrzega. Jadę zły, jazda nie jest frajdą. Może choć kilka spokojnych kilometrów ...Pakuję przez osiedle Pod Lipami ulicą Zeusa w stronę Mierzyna. Jest wiele ulic mitologicznych, ale zapomnieli o bogini Wenerze ;-)
Pykamy przez Tytusa i płytówkę do skrętu na Łukasińskiego, gdzie kontynuujemy do Żniwnej, Hali AA, Litewskiej i dom, sweet dom....
Tam wita mnie małżonka, mówiąc - "Nie zrobiłam kolacji, ale za to zmieszałam caipiroskę, dając za mało lodu i za dużo wódki". No i jak takiej nie kochać ...
Mapka z powrotu
Muzycznie - nie wiesz, na co się stać , dopóki nie dostaniesz strzała....
Ostatnie szlify mariny ....
Na Wałach Chrobrego firma Unity Line świętuje jubileusz działalności, Gryfusy chyba ją znają z wycieczki do Malmoe.
Prom Unity przy Wałach
Dziób "Wolina" z bliska
Potem kieruję się przez Owocową (pyskówka z łysym panem z zielonej terenówki,który nie chciał mnie puścić w lewo na Owocową)
i Potulicką w stronę słynnego "ale urwał", który sobie dla sportu podjeżdżam. Po podjeździe spotykam kolegę z pracy, z którym jadę do ronda na Gumieńcach. Żegnamy się , chcę spokojnie pojechać choć parę kilometrów bez akcji z samochodami. Dzisiaj jak na złość, co chwila alarm - 'debil ahead', albo pieszy chce mi wpaść pod koło, albo samochód mnie nie dostrzega. Jadę zły, jazda nie jest frajdą. Może choć kilka spokojnych kilometrów ...Pakuję przez osiedle Pod Lipami ulicą Zeusa w stronę Mierzyna. Jest wiele ulic mitologicznych, ale zapomnieli o bogini Wenerze ;-)
Pykamy przez Tytusa i płytówkę do skrętu na Łukasińskiego, gdzie kontynuujemy do Żniwnej, Hali AA, Litewskiej i dom, sweet dom....
Tam wita mnie małżonka, mówiąc - "Nie zrobiłam kolacji, ale za to zmieszałam caipiroskę, dając za mało lodu i za dużo wódki". No i jak takiej nie kochać ...
Mapka z powrotu
Muzycznie - nie wiesz, na co się stać , dopóki nie dostaniesz strzała....
















