Etap 40 - wykop #17 , powrót via Głębokie

Środa, 6 maja 2015 · Komentarze(9)
Dzisiaj wykorzystanie pogody na dojazd do wykopu - jutro ma padać. Trasa przez park i miasto do Bosmańskiej Strzały, tam chwila na zapoznanie z nowym rezydentem tamtego rejonu ...


Panie Ludku, pan rzuci okiem na Przecinaka.... 

Kontynuacja do najsłodszego z wykopów przez Bulwar Gdański. Telefony hausgestapo do pracy rozwiały nadzieję na dłuższy powrót - mam być w domu przed 18:00. Ruszam przez Hryniewieckiego i do miasta walę Trasą Zamkową. Wśród sznurów aut kierunek Police, na Łady mijam wiele pojazdów czekających na zielone światło chodnikiem. Funduję sobie wspinaczkę na Strzałowską - oj cieżka ta ścianka, cały czas uczy pokory. Dalej strach w oczach na Bogumińskiej, ruch aut bardzo uciążliwy. W końcu ucieczka brukowanym skrótem z Ostrowskiej do Hożej. Tam z łatwością mijam dwóch wspinających się cyklistów, dotychczasowa wspinaczka nie idzie jednak w las :-)
Kontynuuję do Podbórzańskiej , z Miodowej odbijam w las w poszukiwaniu kilometrów, ale ciągle kontrolując pozostały do dyspozycji czas. Las wita zapachem wiosny po deszczu i światłem filtrowanym przez delikatną dziewiczą zieleń. Zjeżdzam drogą 7miu Młynów i mogę sobie pozwolić na objazd Głebokiego. Tym razem były tylko 2 tyraliery na szerokość ścieżki - panie kijarki i grupa staruszków na spacerze. Ci ostatni mnie rozczulili - po dłuższym dzwonieniu minąłem ich z boku, na co jeden powiedział, że trzeba było zadzwonić, toby mnie przepuścili :-) No i jak tu się na takich gniewać :-) Potem standardowo przez las do Wojska, Wojska do hali AA, kolejna bezowocna spina na Litewskiej i dom...

Muzycznie dzisiaj jechałem z Depeche Mode, utwór oddaje ulgę ucieczki z szosy ...



Mapka z powrotu

Komentarze (9)

Ula, odwiedź Ludka, on chętnie pilnuje roweru :-)

leszczyk 07:09 czwartek, 14 maja 2015

Kuba, Strzałowska jest ciężka, ale do podjechania (powoli, hehehe). Sprawdź Narciarską i Górską koło Wieży Bismarcka, tam jest ogień , stromizna i bruk ....

Janusz - Hausgestapo prezentuje się miło i sympatycznie, ale jest niezwykle wymagające i rozliczające z obietnic i zadań. Co jest dla mnie wybawieniem, bo moja natura leniwca ma oprócz oczywistych zalet także parę nieistotnych z mego punktu widzenia wad ;-) Ale popsioczyć trzeba.

leszczyk 18:52 sobota, 9 maja 2015

O ile sobie dobrze przypominam, to Hausgestapo prezentuje się bardzo miło, jestem jednak ciekawy czy recenzuje Twoje wpisy z wycieczek ?

jotwu 15:06 piątek, 8 maja 2015

"Hausgestapo"...zarąbiste (też tak mam).

srk23 14:47 piątek, 8 maja 2015

Hehehe, dokładnie, można mu jeszcze przez lewą rękę włożyć na klatę zapasową dętkę jak to dawniej bywało ;-)

leszczyk 08:45 piątek, 8 maja 2015

Ludek Mączka ma szansę stać się naszym rowerowym patronem - w końcu w ręce trzyma nic innego jak koło :)

Jarro 06:51 piątek, 8 maja 2015

Ludka widziałem w sobotę podczas spaceru po Szczecinie.

strus 09:26 czwartek, 7 maja 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zycie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]