Etap 40 - wykop #17 , powrót via Głębokie

Panie Ludku, pan rzuci okiem na Przecinaka....
Kontynuacja do najsłodszego z wykopów przez Bulwar Gdański. Telefony hausgestapo do pracy rozwiały nadzieję na dłuższy powrót - mam być w domu przed 18:00. Ruszam przez Hryniewieckiego i do miasta walę Trasą Zamkową. Wśród sznurów aut kierunek Police, na Łady mijam wiele pojazdów czekających na zielone światło chodnikiem. Funduję sobie wspinaczkę na Strzałowską - oj cieżka ta ścianka, cały czas uczy pokory. Dalej strach w oczach na Bogumińskiej, ruch aut bardzo uciążliwy. W końcu ucieczka brukowanym skrótem z Ostrowskiej do Hożej. Tam z łatwością mijam dwóch wspinających się cyklistów, dotychczasowa wspinaczka nie idzie jednak w las :-)
Kontynuuję do Podbórzańskiej , z Miodowej odbijam w las w poszukiwaniu kilometrów, ale ciągle kontrolując pozostały do dyspozycji czas. Las wita zapachem wiosny po deszczu i światłem filtrowanym przez delikatną dziewiczą zieleń. Zjeżdzam drogą 7miu Młynów i mogę sobie pozwolić na objazd Głebokiego. Tym razem były tylko 2 tyraliery na szerokość ścieżki - panie kijarki i grupa staruszków na spacerze. Ci ostatni mnie rozczulili - po dłuższym dzwonieniu minąłem ich z boku, na co jeden powiedział, że trzeba było zadzwonić, toby mnie przepuścili :-) No i jak tu się na takich gniewać :-) Potem standardowo przez las do Wojska, Wojska do hali AA, kolejna bezowocna spina na Litewskiej i dom...
Muzycznie dzisiaj jechałem z Depeche Mode, utwór oddaje ulgę ucieczki z szosy ...
Mapka z powrotu




