Etap 46 - do wykopu #14, powrót przed deszczem :-)
Poniedziałek, 30 maja 2016
· Komentarze(11)
Dzisiaj miał być ostatni ładny dzień powszedni w tym tygodniu, więc jadę rowerem do pracy. A tu w pracy koło południa robi się czarno, wiatr, deszcz, Arek (kolega przez duże "CH" ) śmieje się, że kiepsko wybrałem środek transportu i może mnie z rowerem zabrać do domu. Na szczęście przejaśnia się i znikam z pracy z zamiarem szybkiego powrotu do domu. Robi się jeszcze przyjemniej, bo zauważa mnie również wracający z pracy Michał i pozwala się doścignąć. W miłym towarzystwie droga do domu mija jak z piczy strzelił :-)
Rozstajemy się na Ostrawickiej. Trochę żal, że tylko 17 km dzisiaj, ale akurat jak piszę te słowa, to za oknem wali konkretna pompa. Mam nadzieję, że Michał zdążył do domu przed deszczem, choć mam wątpliwości....
Dobrze jest - wzorem Jamesa77 - mieć bank fotografii, bo dziś nie było czasu na trzaskanie fotek...
Do deszczu fajnie pasuje muzyka instrumentalna, nowa płyta polskiej grupy "Tides from Nebula" jest świetna. Nie słyszeliście pewnie o nich, w radio ciągle ta sama sieczka....
Rozstajemy się na Ostrawickiej. Trochę żal, że tylko 17 km dzisiaj, ale akurat jak piszę te słowa, to za oknem wali konkretna pompa. Mam nadzieję, że Michał zdążył do domu przed deszczem, choć mam wątpliwości....
Dobrze jest - wzorem Jamesa77 - mieć bank fotografii, bo dziś nie było czasu na trzaskanie fotek...
Do deszczu fajnie pasuje muzyka instrumentalna, nowa płyta polskiej grupy "Tides from Nebula" jest świetna. Nie słyszeliście pewnie o nich, w radio ciągle ta sama sieczka....

















