Etap 42 - do wykopu #11, powrót przez Police

Środa, 18 maja 2016 · Komentarze(10)
Przejazd do pracy oklepaną trasą, powrót równie oklepany przez Police i Sławoszewo/Dobrą.

Szychta minęła jak z piczy strzelił.


Kolejny samochodowiec przywiózł sprzęt amerykańskiej armii.

W rocznicę zdobycia Monte Cassino muzycznie coś innego niż "Maki"...


Dla ubarwienia nudnych przejazdów do pracy albo biegania, coś dla wiernych czytelników. Czy będzie ciąg dalszy, zależy tylko od Was.
+++
15/08/2035
Pogranicze Unii Jagiellońskiej i kalifatu Brandenbursko-Meklemburskiego.
Noc była jasna, księżyc w pełni nie ułatwiał skrytego podejścia zgrupowania „Swantewit” na wzgórze górujące nad wioską Ladenthin. Czujki dostrzegły wieczorem obecność wojsk kalifatu, które stanęły obozem koło dawnego kościoła. "Teraz to pewnie meczet" pomyślał pułkownik Tadeusz Kościuszko, niecierpliwie czekając na powrót zwiadowców. Po kilku tygodniach wojny okazało się, że obie strony szachowały się w powietrzu tak, że nie było możliwe przeprowadzenie ani zwiadu lotniczego, ani akcji zaczepnych, wszelkie takie próby były paraliżowane w zarodku. Użycie broni generujących krótkotrwałe impulsy elektromagnetyczne uniemożliwiało użycie dronów, niwelowało działanie noktowizorów i zakłócało działanie radarów oraz łączności. Do łask wróciły indywidualne umiejętności zwiadowców i taktyka oparta na użyciu jak najmniej zmechanizowanych środków walki. W tej chwili wojska kalifatu znajdowały się w odwrocie na całym froncie, a niezdobyte od chwili ataku okolice Szczecina stały się punktem oparcia rozwijającego się frontu, jak zawias drzwi, które nabierając prędkości miały zatrzasnąć się na linii Odry, wymiatając z Polski armię kalifatu.

Komentarze (10)

Masz fantazję twórczą i to nawet w tak trudnych warunkach - godne podziwu.

jotwu 05:35 piątek, 20 maja 2016

Kolejny po pracy 6o walnął :)

jurektc 15:43 czwartek, 19 maja 2016

hehe...ale żeś pojechał. :)
Może napisz coś o pewnym Janku Rambo, który dostał osobisty rozkaz od T.K. eliminacji wrogiego przywódcy. I jak w pełnym kamuflarzu z liści zerwanych na Jasnych Błoniach przedostał się za linię frontu i kozikiem, który miał schowany w butach zrobił krwawą jatkę. A na koniec akcji wystrzelił racę sygnalizacyjną z kościoła w Rossow (a może to już był meczet?). :)

James77 14:27 czwartek, 19 maja 2016

Michał, faktycznie zielone pojazdy to Hiszpanie.

leszczyk 13:21 czwartek, 19 maja 2016

Oby nie takich w turbanach. Tych sojuszników. A (o)powieść zapowiada się interesująco :)

Jarro 21:34 środa, 18 maja 2016

Statek chyba USA, ale oczywiście mogli przywieźć sojuszników

leszczyk 20:17 środa, 18 maja 2016

No właśnie nie wiem czy amerykańskie. Tam dzisiaj się sporo Hiszpanów kręciło.

michuss 19:48 środa, 18 maja 2016

Mi dzisiaj również "Szychta minęła jak z piczy strzelił" ;))))

srk23 19:02 środa, 18 maja 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa mpoto

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]