Etap 38 - towarzysko po pograniczu

Sobota, 7 maja 2016 · Komentarze(10)
Dzisiaj piękna pogoda, aż prosiło się o dłuższy dystans, ale niestety - brak czasu, obowiązki domowe...
Wyskoczyliśmy z kolegą na pętelkę po pograniczu. Z Mierzyna przez Warnik na Ladenthin, płytami przez pola do Lebhen, potem znowu przez pola do Glasow. Po drodze zapierające dech w piersiach widoki rzepakowych pól, przepiękne krajobrazy z akcentami tych niewielkich miejscowości, które jakby na tym tle nabrały blasku. Niestety, nie potrafię zrobić takich ładnych zdjęć jak Tunia, Janusz, Arek, Darek czy Grzesiek - musicie to zobaczyć sami. Zobaczyć i zachować w pamięci na zimne i deszczowe dni :-)

Mnie stać tylko na rzepakowego gladiatora :-)

 


W rzepaku można zatonąć ;-)

Powrót przez Blankensee, Buk, żwawe kręcenie na znienawidzonym odcinku do Wołczkowa, dalej standard.
Wieczorem impreza, jutro z roweru zatem raczej nici.
Podobno dzisiaj spacerowało sporo ludzi po Warszawie, zapomniałem o tym epokowym wydarzeniu.
Wszystkim nam dedykuję kawałek "Luxtorpedy" - wszystkie słabe nici RAZEM to silna lina ... RAZEM....


Komentarze (10)

Aaaa to teraz rozumiem....motywacja do szybszej jazdy, jak Ci ktoś na koło próbuje siąść na koło ;)

Jarro 08:43 wtorek, 10 maja 2016

Jarek, ten czarny klin faktycznie jest nieszczęśliwym akcentem. Dodatkowo wskazuje cel kolarzom o innych preferencjach ;-)

leszczyk 12:44 poniedziałek, 9 maja 2016

Wszędzie ten rzepak. Uważaj na ten ogon, jeszcze ktoś Cię od tyłu weźmie za laskę z warkoczem ;)

Jarro 07:01 poniedziałek, 9 maja 2016

sezon na sesję w rzepaku, też mieliśmy na Tour de Gmina

coolertrans 18:40 niedziela, 8 maja 2016

Następnym razem to nam się nie wywiniesz :)

jurektc 11:52 niedziela, 8 maja 2016

Żółto jest wszędzie za miastem ,ten kolor króluje.

strus 08:28 niedziela, 8 maja 2016

Można się zaczadzić od tego zapachu...też to dzisiaj przerabiaałem.

srk23 19:24 sobota, 7 maja 2016

Poniekąd po części i ja jechałem przez tereny Twojej wycieczki, z tym że w znacznie wolniejszym tempie. Faktycznie warto przejechać się wzdłuż łanów kwitnącego rzepaku i cieszyć się kolorami i zapachem. Odcinka wołczkowskiego także i ja nie znoszę ale do domu jakoś trzeba dojechać.

jotwu 18:49 sobota, 7 maja 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa awego

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]