Etap 94 - do wykopu #37, jestem słaby ...

Piątek, 9 września 2016 · Komentarze(16)
Przepraszam Was, moi wierni czytelnicy. Wygląda na to, że sportowo sezon się dla mnie skończył - nie wiem co się dzieje, ale nawet ta dotychczasowa byle jaka forma uleciała, każde przekręcenie korby to Mont Ventoux....

Będę oczywiście z przyjemnością jeździł, ale zamiast epickich wypraw czeka Was czytanie moich szlochów i zazdrości dla Waszych wyczynów. 

Jednak regularne jazdy mają wielkie znaczenie. Tego lata miałem kilka za długich przerw, poświęconych na innego rodzaju uciechy życia. O ile tą lipcową jakoś przeżyłem, to kumulacja sierpniowej i szalenie męczącego uroczystościami rodzinnymi września mnie dobije. Ale takie jest życie - trzeba chłonąć wszystkie jego smaki ....

Podejmę honorowo wyzwanie o wykonanie planu dystansowego na 2016 , ale liczę się z niepowodzeniem.


Przyczajony tygrys, ukryty smok ...


Komentarze (16)

Serdecznie Ci dziękuję, oby się spełniło.

leszczyk 19:15 wtorek, 27 września 2016

Serdecznie Ci dziękuję, oby się spełniło.

leszczyk 19:15 wtorek, 27 września 2016

Życzę Ci, żeby to nastąpiło szybciej. Ja też miałam przymusową przerwę ale w końcu od kilku dni znowu jeżdżę. Życzę Tobie tego samego :)

starszapani 19:07 wtorek, 27 września 2016

Olu, niestety nie, może w połowie października wrócę na siodło...

leszczyk 18:44 wtorek, 27 września 2016

Olu, niestety nie, może w połowie października wrócę na siodło...

leszczyk 18:44 wtorek, 27 września 2016

No i jak tam samopoczucie? Moc wróciła? :)

starszapani 18:41 wtorek, 27 września 2016

Oczywiście jeździmy, dopóki jazda sprawie przyjemność, więc nie powinieneś sobie robić żadnych zarzutów. Najczęściej różnego typu obowiązki służbowo - rodzinne mocno wpływają na przebieg naszych rowerowych wypadów za miasto. Uszy do góry - serdecznie Ciebie pozdrawiam !

jotwu 15:58 piątek, 23 września 2016

Dzięki Marusia, coś mi sie organizm zbiesił, wrzesień totalnie w plecy. Przygotowuję psyche na przyszły sezon :-)

leszczyk 11:59 wtorek, 20 września 2016

Nie ilość kaemów, ale ich jakość. Nie przejmuj się statystykami i nie poddawaj się. Ślonzoki to twarde chopy!

marusia 21:12 poniedziałek, 19 września 2016

Normalnie cienias! :D Piotrek "Zatruta Wątroba" z Jurkiem "Oberwana Łyda" będą się telepali do NW w tempie starej rury 500 mm, a zionące jadem tłuste ropuchy będą zabijać ich rechotem przelatujące jak rakieta mimo tych człapaków. :D
Nie mazgaj się, woda, suchy chleb i na rower marsz, detoksykację czas zacząć, może zdążysz przed zimowym szczytem toksykacyjnym. :D

Rekreacja ma swoje zalety, zawsze możesz ze znudzeniem ziewnąć i powiedzieć/napisać "że też Wam się tech chce cisnąć, yaaaaawn". ;) Nie ma regularnej jazdy, nie ma formy, nawet gdybyś nie imprezował lepiej wiele by nie było. A tak przynajmniej troche uciechy miałeś. :)

wredna 07:02 poniedziałek, 12 września 2016

podsyłam piosnkę motywacyjną: extazy - jedziesz...do znalezienia w sieci...

coolertrans 06:06 poniedziałek, 12 września 2016

Piotrek głowa do góry nigdy nie jest tak że żeby nie mogło być gorzej :) heheh

jurektc 08:27 sobota, 10 września 2016

Marek ma racje, rekreacja bynajmniej w moim wieku jest bardzo wskazana, pomału zaczynam ją wdrażać (jak zauważyłeś będą to połączone wycieczki samochodowo-rowerowe).

srk23 06:06 sobota, 10 września 2016

Niestety coś za coś :)

strus 19:07 piątek, 9 września 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ajest

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]