Etap 57 - wykop#28, skok w bok na Miodową

Środa, 17 czerwca 2015 · Komentarze(5)
Przed spodziewanymi pod koniec tygodnia deszczami chwytamy się okazji do pedałowania. Do pracy banalnie zgraną trasą, ale jak się grzebie do ostatniej chwili, to nie ma potem czasu na eksplorację nowych dróg... Po pracy nieco zniechęcający wiatr - ale nie wrócę bez 30ki na liczniku (i oczywiście nie chodzi o prędkość). Najpierw wizyta na Łasztowni - zobaczmy co rośnie w ogrodzie społecznym.
 

Ogród społeczny koło Starej Rzeźni

Otóż na razie najlepiej rośnie tam trawa, a niewielu robotników wyszło na żniwo ...
Znad kei widać maszty, znaczy nie wszystkie jachty umknęły przede mną. Przy kei stoi brygantyna "Baltic Beauty".
Czy to piękność - rzecz gustu, pewnie sporo zyskuje na pełnych żaglach.


"Baltic Beauty"

Ale była piękność - jako galion, z elementami znanymi z analizy podjazdów na Miodową ;-)


Była 2 razy na Miodowej ;-)

Stamtąd Mostem Krwawym na Wały i podjazd brukiem Admiralskiej do parku. Potem spokojny przejazd przez centrum, z nabijaniem przewyższeń na Muzeum Przełomów ;-) Jadąc koło Różanki postanowiłem wykorzystać pustkę na drodze, zawróciłem pod wiaduktem i zmierzyłem się z tym segmentem. Jechałem szybko, ale nie aż tak jak orzekła to Strava. Znam lepszych :-) Potem zapragnąłem pouprawiać petting z Miodowymi cyckami - jak się okazało, nie ja jeden :-) Mieliśmy okazję pomachać sobie dwukrotnie z kolegą James77, koszulki z pryzmatem Pink Floyd nie sposób pomylić z inną :-) Sam marudzę, jak na mapce jest nieparzysta ilość cycków, czyli skazałem się na 2 podjazdy, ale OK, to pójdzie z pożytkiem w nogi ;-) . Powrót przez Wojsk, chciałem szybko podjechać "Szafera małe hill", ale dziunia zablokowała autem ścieżkę w drodze na korty i z planów nici. Jeszcze ostry sprint na Litewskiej i zjazd do domu. Tu ratowałem się skokiem z wysokiego chodnika przed zderzeniem z chłopakami, którzy wyszli z furtki prosto pod koła - przeprosili...

Zdaje się, że Przecinak idzie w odstawkę do niedzieli , chyba, że prognozy są lipne ....

Mapka z powrotu

Komentarze (5)

Beauty nie Beuty, ważne że parzystnocycna. :D
Ogród społeczny, dlaczego nie pływający. Krzewy i kwiaty niech posadzą i przestaną pajacować.

ula 08:32 środa, 24 czerwca 2015

W Policach też leje od rana...masakra :(((

srk23 19:27 czwartek, 18 czerwca 2015

Urocze zdjęcie Baltic Beauty a że piszę ten tekst w czwartek, to mogę dodać, że te deszczowe prognozy jednak się sprawdzają.

jotwu 16:40 czwartek, 18 czerwca 2015

Jarek, pewnie tak z tym pomidorkiem się skończy. przypuszczam, że idea jest raczej taka, żeby wspólnie ten ogródek pielić i uprawiać w ramach działań społecznych. Ja przypuszczam, że bezdomni mocno kibicują tej idei ;-)

leszczyk 10:47 czwartek, 18 czerwca 2015

Rzeźbiarz, który wykonał galion to artystą nie był, ale akurat cycki wyszły mu pierwsza klasa :) Co to jest ogród społeczny? Można przyjść i zerwać np pomidora do śniadania?

Jarro 06:38 czwartek, 18 czerwca 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iazaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]