Powrót zombie (Nicea #1)

Sobota, 26 sierpnia 2017 · Komentarze(3)
Powrót udokumentowany mapką. 
Nieobecność wynagradzam próbką mojej przezajebistej prozy.

+++
Nicea, 14/07/2016

Raz, raz, raz, Archanioł, słyszysz mnie ?
Tak, Cherubinie, pewnie, że słyszę. Będziesz mnie sprawdzał co 5 minut ?
Gęba krótko, Archanioł, upał sakramencki się zapowiada, nie śpij, niedługo zaczynamy, bez odbioru….


W małym mieszkaniu w bloku w La Trinite na wschodnich przedmieściach Nicei zadzwonił budzik. Mohamed Lahouaiej Bouhlel niechętnie zameldował się na jawie, ostatnimi czasy wolał życie we śnie. Udał się do kuchni i zaparzył mocną miętową herbatę. Zdziwiła go cisza na zwykle głośnym od rana osiedlu. Rzucił okiem na kalendarz - czwartek, czwarteczek, czwartunio, zanucił pod nosem. Może w końcu i giaurowie przejrzeli na oczy i tak jak w jego snach przyjęli w końcu prawdę i kalendarz Allaha z wolnymi piątkami i sobotami ? W radio mówili coś o jakimś święcie i żeby wywiesić tricolores. Wyjrzał za okno - faktycznie było widać gdzieniegdzie trójkolorowe flagi. Postanowił, ze nie będzie gorszy i także wywiesi trójkolorowy sztandar. Po chwili dumnie łopotał na balkonie, piękny, trójkolorowy, biało-zielony z czerwonym półksiężycem.

+++




Komentarze (3)

Dołączam się do głosów komentatorów, bo byliśmy wręcz zaniepokojeni Twoją długą nieobecnością w BS.

jotwu 05:39 poniedziałek, 4 września 2017

W końcu się ruszyłeś

strus 14:46 czwartek, 31 sierpnia 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa oduma

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]