Lipowy trip
Wtorek, 27 czerwca 2017
· Komentarze(0)
Weekend pogodowo nie sprzyjał - więc dopiero we wtorek udało się wyjechać na przejażdżkę. Nic szczególnie spektakularnego, z "nowych" terenów ulica Dereszowa za Wołczkowem w stronę Dobrej - duży kawałek po dobrych płytach, potem szutr, z którym się nie mierzyłem. Do poprawki na góralu - ciekawe, czy mozna nią gdzieś dojechać. Swoją drogą - gdzież to ludzie się nie budują :-)
Potem Dobra, Blankensee i petla przez Mewegen. Powrót przez Bartoszewo - wyszło całkiem żwawo jak na mnie.
No i ten obłędny zapach lipowych kwiatów wieczorową porą - nigdy tego nie mam dosyć.

Potem Dobra, Blankensee i petla przez Mewegen. Powrót przez Bartoszewo - wyszło całkiem żwawo jak na mnie.
No i ten obłędny zapach lipowych kwiatów wieczorową porą - nigdy tego nie mam dosyć.





