Cieżka jazda przez Loecknitz

Niedziela, 2 kwietnia 2017 · Komentarze(4)
Jakoś ciężko mi się dzisiaj kręciło. Dobrze, że nie udałem się na spotkanie z końmi ... Formy nie ma, to wszystko przeszkadza. Oprócz pogody - bo nie padało. Oprócz wiosny - bo coraz odważniej się melduje, choć po wczorajszym letnim dniu, dzisiaj raczej październik zawitał.


W Wąwelnicy bociek pracowicie sprzątał gniazdo.

Od Lubieszyna do Loecknitz wiatr prosto w paszczę. Krótki postój u znajomego Żelaznego i Kota.



Z każdym kilometrem robiło się coraz lepiej i przyjemniej, przypomniałem sobie, jak bardzo lubię tą trasę, przez Boock i Blankensee.


Komentarze (4)

Całkiem miła wycieczka po moich ulubionych okolicach. Bocianiego gniazda w Wąwelnicy jeszcze nie "ustrzeliłem" - wyprzedziłeś mnie.

jotwu 05:47 poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Jurek, coś bredził, że średnia słaba hehehe

leszczyk 15:20 niedziela, 2 kwietnia 2017

Piotrek a co ci żelazny powiedział??

jurektc 15:17 niedziela, 2 kwietnia 2017

W mojej okolicy dziś tez wiatr hulał co mnie trochę zaskoczyło

strus 14:40 niedziela, 2 kwietnia 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ycies

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]