Cieżka jazda przez Loecknitz
Niedziela, 2 kwietnia 2017
· Komentarze(4)
Jakoś ciężko mi się dzisiaj kręciło. Dobrze, że nie udałem się na spotkanie z końmi ... Formy nie ma, to wszystko przeszkadza. Oprócz pogody - bo nie padało. Oprócz wiosny - bo coraz odważniej się melduje, choć po wczorajszym letnim dniu, dzisiaj raczej październik zawitał.

W Wąwelnicy bociek pracowicie sprzątał gniazdo.
Od Lubieszyna do Loecknitz wiatr prosto w paszczę. Krótki postój u znajomego Żelaznego i Kota.

Z każdym kilometrem robiło się coraz lepiej i przyjemniej, przypomniałem sobie, jak bardzo lubię tą trasę, przez Boock i Blankensee.

W Wąwelnicy bociek pracowicie sprzątał gniazdo.
Od Lubieszyna do Loecknitz wiatr prosto w paszczę. Krótki postój u znajomego Żelaznego i Kota.

Z każdym kilometrem robiło się coraz lepiej i przyjemniej, przypomniałem sobie, jak bardzo lubię tą trasę, przez Boock i Blankensee.




