Bocian grasuje w Tatyni

Wtorek, 4 kwietnia 2017 · Komentarze(5)
Dzisiaj wolny dzień - ale jak to bywa znakomicie zagospodarowany przez małżonkę. Ale po obiedzie jest czas na dwugodzinną rundkę. Odświeżam sobie zatem pętlę industrialną, częściowo na tyłach ZCH Police. Od Tanowa jakoś mglisto. Robię sobie przerwę na banana w Tatyni - wcześniej cieszę się z widoku boćka, który szykuje gniazdo. Z wiekiem człowiek robi się sentymentalny, doceniam tą powtarzalność natury i wytrwałość tych sympatycznych ptaków w powrotach do domów. Zaraz za Tatynią sprinterski pojedynek z dużym kundlem - gdybu został na drodze, to miałby większe szanse, ale tradycyjnie zszedł na pole w celu zmyłki i nabrania rozpędu, ale kontrolowałem go i kolarzówka uniosła mnie bezpiecznie poza zasięg jego kłów.
Rewelacyjne widoki kwitnących drzewek (śliwki ?), zapachy wiosny i śpiew ptaków - nie żałuję, że jeżdżę bez muzyki.


Ujście Gunicy w Jasienicy.

Lubię ten chorzowski zespół, którego nikt nie zna.

Komentarze (5)

W niedzielę przejeżdżaliśmy przez Tatynię - bocian ciągle samotny - obyło się bez spotkania z nachalnym psem.

jotwu 06:00 poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Mirek, to niedobrze, ze jakiś baran puszcza tego psa luzem, komuś zrobi krzywdę.
Na razie sobie odpuszczam Tatynię...

Faktycznie, w Tanowie nie zanosi się na odbudowę gniazda....

leszczyk 09:56 środa, 5 kwietnia 2017

We wtorek też mieliśmy w planie zaglądnięcie do gniazda bocianiego w Tatyni ale skończyło się na planach. Już tylko gniazdo bocianie w Tanowie jest bez lokatorów i chyba tak zostanie.

jotwu 05:33 środa, 5 kwietnia 2017

Również z tym czarnym kundlem miałem przyjemność się spotkać i ratować się ucieczką (dzięki temu średnia wzrastała).

srk23 04:56 środa, 5 kwietnia 2017

ta...wiosną najpiekniejsza muzyka w drzewach i nad polami ....

tunislawa 17:29 wtorek, 4 kwietnia 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa rdzie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]