Dzisiaj po pracy szybka - jak na mnie oczywiście - rundka przez Police. Zabrakło mi odwagi, żeby przepychać się z autami walącymi z Głębokiego na Dobrą .... Teraz wszystko mnie boli ....
Swoisty urok mają Twoje wpisy dzięki muzycznym dodatkom - wybierasz muzykę, którą cenię. Wraz z Kuba też byliśmy dziś w Policach z tym, że Twoja średnia to była chyba nasza maksymalna.
Po latach przypomniałem sobie, jaka to frajda pojeździć na rowerze :-)
Nie ścigam się w wyścigach, nie jeżdżę w stadzie (więcej niż 3 osoby to stado), odmóżdżam się walcząc sam ze sobą.
Jestem leszczykiem, po prostu rowerowym leszczykiem :-)