Dramat i sromota - drugi w K2 :-(

Wtorek, 28 marca 2017 · Komentarze(8)
Popracowa przejażdżka - wybrałem Police, bo ruch aut mniejszy, niż na Dobrą. W Pilchowie w kierunku na Leśno dostrzegłem kolarza, ale specjalnie się nie spinałem na pogoń. Z każdym metrem było jednak bliżej - dziewczyna na hipsterskiej szosie, włos rozwiany bez kasku, na plecach torba, ale łydka dobra, mocna. Wyprzedziłem jeszcze przed domami, siedzi na kole - wytrzymuje szybki zjazd, przed Policami wyprzedza z uśmiechem "dziękuję za podwózkę". Pora umierać. Dziękuję za uwagę.


Policki gladiator - więcej sprzętu niż talentu. 

Komentarze (8)

No widzisz Darek, jaka jest dzisiejsza młodzież. Ale w sumie na jej miejscu też bym się ze swoim ojcem nie umówił ;-)

leszczyk 18:39 piątek, 31 marca 2017

A kawa za podwózkę gdzie????

strus 16:33 piątek, 31 marca 2017

Dobre uśmiałem się :)))

srk23 17:54 czwartek, 30 marca 2017

Spodziewałem się czegoś najgorszego po tytule wpisu a tu wręcz sympatyczna niespodzianka.Jak mam dobrze, że nie muszę się z nikim ścigać i nie oceniać swej jazdy w kategoriach dramatu ! Mimo wszystko tempo tej dramatycznej ucieczki było, jak na mnie, całkiem niezłe.

jotwu 19:33 środa, 29 marca 2017

Rzeczywiscie nie ma co zazdrościć coś takiego zostawia ślad w prsychice na dłłłuuuugo:)

marekburdzy 15:10 środa, 29 marca 2017

Nawet mnie Jurek nie wq*** ;-)

Krótkie, ciepło było.

Tył moich koszulek będziecie oglądać tylko na zdjęciach, bo tak się wlokę, że nikt za mną z nudów nie wytrzyma hahahahahahahaha

leszczyk 12:57 środa, 29 marca 2017

Heheheheheheheheheheheheheheheheheh
Dobre hehehehehehehehe
Krótkie nachy?? no i widze tym wypasionej koszulki :)

jurektc 12:44 środa, 29 marca 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zybko

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]