Etap 65 - do wykopu #25 (Operacja Zawias)

Poniedziałek, 11 lipca 2016 · Komentarze(3)
Dzisiaj wybrałem się do pracy rowerem , 1000 km same się nie przejadą.

Szychta minęła jak z piczy strzelił.

Po pracy porywisty zachodni wiatr wybił mi z głowy jakieś śmielsze wyczyny, wróciłem tylko tak, żeby dla przyzwoitości chociaż ta 3ka z przodu była....

Mam depresję , 9 dni lipca rowerowo przebimbałem , jestem słaby jak Gondor w obliczu inwazji Saurona....

W ramach rekompensaty kolejny fragment "Operacji Zawias" 

+++

Dudnienie kopyt i rosnący ryk „Huuuuurrrrraaa” postawiły na nogi oddziały rozłożone koło kościoła, ale to ostrzelane już przecież w poprzednich walkach wojsko było tak zaskoczone widokiem pędzących ułanów, że zawahali się na moment, o ten jeden moment za długo… Nie wytrzymali uderzenia rozpędzonej masy koni i jeźdźców, grozy bezlitośnie opadających na karki towarzyszy broni zakrwawionych szabel , część rozsypała się po polach, część usiłowała stawić opór za kościelnym murem, ale rozpaleni walką ułani i tam ich dostali…
Na oczach obersta oddziały biegnące na pomoc kolegom przy kościele otrzymały ogień z flanki, na linii zabudowań zaroiło się od polskiej piechoty. Stanowisko Rundsteda znalazło się pod ostrzałem, pluton ochrony sztabu twardo odpowiadał Polakom ogniem. Radiowiec wśród mieszanki wezwań Allaha i niemieckich przekleństw wywoływał kapitana Wittmanna z oddziałów zmechanizowanych z Lebhenn – „ Kapitan Abdullah Wittmann ? Odpalać silniki i natychmiast do Ladenthin, mamy tu na razie polską piechotę, ale zaraz na pewno pojawią się ich wozy pancerne, ale Wy macie bliżej „ – „Jawohl Herr Oberst , z pomocą Bożą będziemy za kwadrans”.

+++


Gdzie do cholery jest Wittmann ???

Czy wielki pan przyjeżdża z Moskwy, czy Brukseli, czy Stanów, polityczne sado-maso zawsze w cenie ....

 

Komentarze (3)

Nie przejmuj się , ja również przez nawał pracy mam "deprechę" i nie chce mi się pokręcić trochę po pracy.

srk23 16:55 wtorek, 12 lipca 2016

Co to za fota? Buszujący w....? No właśnie w czym?

lenek1971 11:16 wtorek, 12 lipca 2016

Napis na stroju firmowym zobowiązuje, więc koniec bawienia się w pisarstwo i do roboty :)
A propos pisarstwa, tak sobie myślę, że w następnym pokoleniu nie tylko imiona będą arabskie ale i nazwiska, bo przecież to nie Niemcy arabki, tylko araby niemki :)

Jarro 07:06 wtorek, 12 lipca 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa sobot

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]