Etap 61 - niedzielna runda Stolec/Myślibórz/Zalesie

Niedziela, 26 czerwca 2016 · Komentarze(5)
Dzisiaj wyraźnie chłodniej, czas na rower znalazł się po południu. Wybrałem trasę Dobra/Stolec - od Stolca praktycznie żadnego auta. 


Budynek trafostacji pałacowej w Stolcu - Niemcy nawet to potrafili dopieścić....

Jechało mi się tak dobrze, że postanowiłem dokręcić kilometrów przez rondko na Myślibórz i powrót do zalesia drogami pożarowymi 18 i 14. Absolutna pustka, cisza, zapach lasu - rozkosz.... Do czasu jak zrobiłem postój w Zalesiu i zobaczyłem 4 auta jadące pożarówkami mimo zakazu. Ludzie to jednak chamy, a leśniczy to frajer, mógłby tam kosić fortunę na mandatach....

Potem powrót prostą 115ką przez Tanowo do Pilchowa, dalej Głębokie i Wojska.

Bardzo żal mi Irlandczyków, mieli szansę.... Gabor też nie zasłużył na 4kę od Belgów....

Komentarze (5)

Taaak, rozkosze z Puszczalską ... ;)
To byli znajomi leśniczego. :D Drogą Górską w Bukowej bez przerwy jeżdżą, sami sobie otwierają szlaban, potrafią być na tyle bezczelni, że nawet trąbią na pieszych i rowerzystów.

małe wredne zielone 13:43 wtorek, 28 czerwca 2016

Ja przez weekend zostałem uziemiony przez małż :((

srk23 16:08 poniedziałek, 27 czerwca 2016

Fajowa muza :)

jurektc 15:36 poniedziałek, 27 czerwca 2016

"Od Stolca prawie żadnego auta" coś jest w tym zdaniu :) Też polubiłem pożarówki, o których piszesz. Jak dla mnie to najlepsze "drogi rowerowe" w okolicy.

Jarro 07:14 poniedziałek, 27 czerwca 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa nages

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]