Etap 59 - wieczorna randka z Puszczalską
Czwartek, 23 czerwca 2016
· Komentarze(4)
Po upalnym dniu wieczorem po 20:00 wyruszyłem przewietrzyć się , na randke zaprosiłem Puszczalską. Nogi jeszcze trochę drętwe po wycieczce z koksami, ale nie musiałem bić rekordów, zabrałem lampkę. Wieczór po upalnym dniu to prawdziwa ulga, fajne światło zachodzącego słońca, wychodzące śmielej zwierzaki, kibice siedzący z piwkami na schodach mijanych domów, cała gama zapachów pól, lasu i wciąż jeszcze niesamowitych lip.
Ostrzegam przed pętlą sławoszewską, roboty przeniosły się z ronda w Dobrej dalej w stronę wyjazdu na Grzepnicę. Kiedyś da nam to fajny asfalt, teraz zdecydowanie nie polecam, asfalt na wolnym pasie pokryty piachem i kamieniami.
Lampka przydała się na powrocie, koło Głębokiego sporo ciężarówek amerykańskiego wojska...

Wspomnienie z niedzielnej wycieczki dzięki uprzejmości Arka.
Ostrzegam przed pętlą sławoszewską, roboty przeniosły się z ronda w Dobrej dalej w stronę wyjazdu na Grzepnicę. Kiedyś da nam to fajny asfalt, teraz zdecydowanie nie polecam, asfalt na wolnym pasie pokryty piachem i kamieniami.
Lampka przydała się na powrocie, koło Głębokiego sporo ciężarówek amerykańskiego wojska...

Wspomnienie z niedzielnej wycieczki dzięki uprzejmości Arka.




