Etap 54 - do wykopu #21, Dni Morza

Piątek, 10 czerwca 2016 · Komentarze(6)
Dzisiaj szybciutko do i z pracy, rower doskonale pomógł uniknąć korków :-)

Wracając z z roboty zahaczyłem o strefę food trucków, wybrałem nie najlepiej, langosz do tej pory leży mi na żołądku...





Przed "Darem" cumuje "Noa Vittoria", kopia statku Magellana - ona też opłynęła świat... Żeglarze mają jednak cojones wielkie jak arbuzy.
Wróciłem sobie mostem pontonowym, dla ciekawego śladu na mapie :-)



Potem walka z wiatrem najkrótszą drogą do domu przez Jasne Błonia i park. Jutro odpoczywam, a w niedzielę kto wie, dokąd nogi poniosą :-)
Jak dni morza, to prawdziwie polska szanta...


Komentarze (6)

Jak znajdę to podeślę :)

starszapani 04:51 niedziela, 12 czerwca 2016

starsza, jakiś sprawdzony przepisik? :)

michuss 21:36 sobota, 11 czerwca 2016

Langosze swego czasu robiłam własnoręcznie w domu. Przepyszne. Najwidoczniej miałeś pecha - pewnie były smażone na jakimś starym oleju.

starszapani 18:56 sobota, 11 czerwca 2016

Faktycznie patrząc na mapę przejechałeś po wodzie niczym Jezus po Jeziorze Galilejskim :)

srk23 14:21 sobota, 11 czerwca 2016

No muzycznie się wpasowałeś idealnie w ten weekend. Jak byłem przy food truckach to stała tylko "Masarnia" i w końcu nie kupiłem burgera. Przy okazji polecam - Bro`Burger na Bramie ;)

A langosze oni teraz smażą na przeklętym oleju palmowym - słyszałem ostatnio we Wrocławiu jak sprzedająca się tym chwaliła (!). Pewnie dlatego Ci zaszkodził.

michuss 20:32 piątek, 10 czerwca 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zipra

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]