Etap 55 - turystycznie do Pasewalku
Ruszyliśmy z Mierzyna przez Lubieszyn na Loecknitz, stamtąd przez Brussow do Pasewalku, droga dobra, ruch znikomy.
W zagajniku na poboczu niezwykły widok - maleńka sarenka ... Zgłupiałem, nie powinno się ingerować w sprawy natury, ale z drugiej strony jezdnia ... Na szczęście w zaroślach po drugiej stronie objawiła się matka, to już na ojca nie czekaliśmy, niech sarnia rodzinka sobie radzi ;-)

Mamo, gdzie jesteś ?
Sam Pasewalk jak wymarły, na zwiedzanie jeszcze wrócę - są mury, bramy, wieże ...

St.Marien Kirche
Wracamy przez Viereck w stronę Glassow, cały czas porządny polny asfalt, szosy jadą bez problemu. Do Blankensee jedziemy tym razem przez Mewegen, również bardzo fajna leśna asfaltowa trasa. Odprowadzam kolegę na Mierzyn przez Bismarck i Lubieszyn/Dołuje. Melduję się w domu, za chwilę grill i mecz :-)
PS - zgonu nie było, czyli veltinecke zelene z Vinoteki na ryneczku Pogodno jest godne polecenia :-)

Chabrowy gladiator




