Etap 50 - jazda na 102

Niedziela, 5 czerwca 2016 · Komentarze(8)
Dzisiaj towarzyski wyjazd z kolegą doktorem. Zaproponowałem wizytę w ogródku z tupolewem, czyli Grunz. Kierunek Penkun, oklepaną trasą przez Ladenthin / Lebhen / Krackow. Przed Penkun sesja foto :-)


Makowy gladiator alias makowa panienka ;-)

Nie zatrzymujemy się w Penkun, popas robimy w Grunz, kolega kręcił głową z niedowierzaniem, tak jak ja przy moim pierwszym pobycie koło samolotu...


Obowiązkowa jaskółka ;-)

Obok odnajdujemy knajpę, właśnie otwierają i raczymy się chłodnym izotonikiem :-) Czas mija banalnym tik tak, , ale w końcu ruszamy w drogę powrotną. Żeby nie jechać, jak kon po śladzie, proponuję jechać przez Schmolln i Brussow do Loecknitz. Tak też robimy. Aż do Loecknitz czujemy się jak czterej pancerni i pies walący na Berlin, miasteczka i wioski sa jak wymarłe, żywego ducha... Upał tężeje, w Loecknitz pojawia się pragnienie na chłodny napój - w mieście oczywiście ch*j nocuje, ale w przypływie geniuszu proponuję jazdę na plażę nad jeziorem. Bingo - otwarta knajpa, ma być całoroczna i to z polska obsługą :-) 


Tu kieruj konia, spragniony podróżniku :-)

Ten pit-stop jeszcze dłuższy, rozmawiamy i cieszymy się doskonałą pogodą...
Niespiesznie kręcimy do domu ścieżką na Bismarck, odbitka przez płytówkę od Gellin i powrót przez Lubieszyn. Rozstajemy się w Dołujach, ja jadę przez Bezrzecze i Głębokie, co daje mi 102 km (znowu pancerni). Bardzo fajny dzień, oby więcej takich...



Komentarze (8)

Widzę, że był czas na rozciąganko w czasie wycieczki ;)

starszapani 20:19 środa, 8 czerwca 2016

Michał - wpadasz do Ladenthin od Warnika, mijasz kościół kierując się w prawo na Schwenentz i PRZED oborą w LEWO na płyty. Płyty gładziuśkie jak pupa niemowlaka, śmigam tam szosą, uważając tylko na piasek i żwir na ostrych zakrętach. Wyskakujesz na skrzyżowaniu - w lewo Lebhen, na wprost Ramin, w prawo Schwennenz.

Mirek - owszem, niewinnie wyglądający podjazd do Schmolln jest męczący.

Darek - polecam, widok niezapomniany

Jarek i Marek = dzięki :-)

leszczyk 18:45 poniedziałek, 6 czerwca 2016

Muszę się wybrać na ten samolocik.

P.S. Jak wygląda droga z Ladenthin do Lebehn? To są te płyty co zaczynają się od drogi Grambow-Krackow na przeciwko wlotu drogi z Ramin? Da się to szosą przejechać?

michuss 15:06 poniedziałek, 6 czerwca 2016

Z Grunz do Schmolin fajnie się zjeżdża, ale tamtejsze podjazdy potrafią sponiewierać.

srk23 13:46 poniedziałek, 6 czerwca 2016

Ten samolot też mnie interesuje i już go wrzuciłem na mapę.

strus 09:49 poniedziałek, 6 czerwca 2016

Samolot zaliczony trzeci raz... Seta smakuje wybornie, zwłaszcza na szosie...

leszczyk 21:16 niedziela, 5 czerwca 2016

Nie ma to jak dobra seta ;) no, samolot w końcu zaliczony

Jarro 20:53 niedziela, 5 czerwca 2016
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa eraln

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]