Etap 31 - patrolowo przez pogranicze

Sobota, 23 kwietnia 2016 · Komentarze(14)
Dzisiaj miałem zamiar pojechać na 07:00 na Plac Grunwaldzki, żeby pożegnać peleton śmiałków ruszających na 300 Zalew. Ale przegrałem z ciepłą kołderką ;-) Wybrałem się z kolegą, który jeździ na moim poziomie na przejażdżkę szosową w celu przetestowania pleców. Plecy okazują się być w porządku, będziem zatem jeździć częściej. Umówiliśmy się na stacji w Lubieszynie, skąd ruszyliśmy na Loecknitz. Krótki postój przy kocie.


Picia jedzie... Nie może być, na Kocie ? 

Stamtąd jedziemy przez Rothenklempenow w stronę granicy - miasteczko rozorane, szosowe przygody z szutrem i trawą, na szczęscie bez kiepskich konsekwencji. Popas bananowo-jabłokowo-batonowy na granicy, potem skręcamy ze 115ki na Stolec. Wjeżdżając na ścieżkę  do Blankensee/Buk napotykamy na pasach stworzenie Boże ...



Wstrzymuję ruch samochodowy i pomagam tej mendzie, syczącej i próbującej mnie ukąsić, przejść bezpiecznie. Żmija bezpiecznie znika na polu, jedziemy zatem dalej. Rozstajemy się z kolegą na rozjeździe do Dobrej, ja pakuję do domu przez Wołczkowo i Głębokie.
Znakomity wyjazd, cieszyłem się każdą chwilą.
Choć żal, że nie spotkałem się z bohaterami Zalew 300....

Muzycznie snake, czyli Snake Plisken :-)

Komentarze (14)

Bolesna pomyłka :-| Babcie nie nadążają ;) Moja latorośl od razu rozpoznała patriotyczny styl
W jednym się nie myliłam – nie jest to design okupanta ekonomicznego

babcia 09:43 środa, 27 kwietnia 2016

Babciu,na potęgę posępnego czerepu, koszulka z kolekcji nacjonalistów z Red Is Bad :-)

leszczyk 12:28 wtorek, 26 kwietnia 2016

He-Man - Reaktywacja!.............
( Ubranko raczej nie z kolekcji Lidla ? )

babcia 10:03 wtorek, 26 kwietnia 2016

@ Żmija - syczysz tylko jak na przejściu. Popatrz lepiej w górę, czy jakiś myszołów cię nie namierza. Aha, zapomniałem - ty nie umiesz patrzeć w górę ;-)

leszczyk 19:50 niedziela, 24 kwietnia 2016

spróbuje wyżej...

Żmija 19:11 niedziela, 24 kwietnia 2016

Legiony Ulicy dziękują za wzorową służbę na odcinku Hinterpommeren...Kapitanie Bomba

coolertrans 19:07 niedziela, 24 kwietnia 2016

@ Żmija - spox, tylko następnym razem nie próbuj mnie upierdolić w buta ;-)

leszczyk 18:47 niedziela, 24 kwietnia 2016

Dzieki Leszczu!

Żmija 13:04 niedziela, 24 kwietnia 2016

Dobrze, że plecy już wyleczone. Widocznie na żmije przyszła pora jakieś ich gody, czy też sezon pielgrzymkowy ;) Ładna bestia.

Jarro 21:59 sobota, 23 kwietnia 2016

Ja mam w swoim dorobku dwie żmiję jędną małą w drodze do Cisewa a drugą dużą w okolicy Grzędzic.

strus 18:49 sobota, 23 kwietnia 2016

Kto by się spodziewał, też dzisiaj kręciłem się po Rothenklempenow...faktycznie droga rozkopana i zamknięta dla ruchu.

srk23 15:50 sobota, 23 kwietnia 2016

Dobry dystans pokonany w szybkim tempie - moje uznanie. Żmija na trasie to jednak rzadki widok.

jotwu 14:28 sobota, 23 kwietnia 2016
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ciaob

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]