Etap 29 - do wykopu#8 , powrót przez Police
Szychta minęła jak z piczy strzelił.

Nowe zbiorniki na paliwo klecone metodą chałupniczą ;-)
Powrót przez Police , świadomie pod wiatr. O trasie nie ma co się rozwodzić, każdy zna. Dziś po znakiem zamkniętych przejazdów kolejowych. Glinki udało się jeszcze przejechać, ale potem od Snopu wszystkie były zamkniete. Ten na Skolwinie ominąłem wybierając wariant wspinaczkowy na Inwalidzką i potem z powrotem Artyleryjską. Tam nie ma szlabanu, wystarczy rozum :-) Mostek w Mścięcinie był zajęty przez obcego rowerzystę, skandal - jechałem więc bez dalszych postojów. Wiosna jest to doskonały produkt siły wyższej, część roślin już kwitnie, część dopiero wypuszcza listki, a część jeszcze czeka na swój czas - trzeba cieszyć oczy i zachowywać te doskonałe w swoim pięknie chwile w pamięci. Wiatr dzisiaj męczył w sumie na całej trasie. Z obserwacji - zastanawiam się, dlaczego bydło demoluje wiaty przystankowe - przecież to właśnie taki jeden z drugim jełop później w niej zmarznie i zmoknie....

Sąsiadowe magnolie
Za dzisiejsze sponiewieranie Sejmu Reczpospolitej wręczam solidarnie 460 karnych kutasów. A idźcie wy wszyscy w ch*j.
Nie wyrażam zgody na podobne zachowania...




