Etap 28 - do wykopu #7 , powrót przez park
Szychta minęła, jak z piczy strzelił.
Po pracy jadę przez miasto, w końcu i ja chcę mieć zdjęcie szaszłyka. Ktoś stara się go posklejać. Co to za badziewie, jak mozna było na coś takiego wydać publiczne pieniądze ???

Klejenie szaszłyka....
Teraz Wojska Polskiego i spotkanie z moimi ulubionymi magnoliami....


Symbol Szczecina ....
Uwielbiam te prymitywne w swojej budowie kwiaty, które oglądały jeszcze żyjące dinozaury. Będą one kwitły, jak i nasz gatunek przeniesie się do lamusa.
Potem podjechałem na Jasne Błonia i wydzwoniłem żonę, która czuwała nad teściową po operacji w szpitalu wojskowym. Chwilę pogadaliśmy, żeby choć trochę dać jej oddechu. Módlmy się, żeby nasi bliscy nie trafili do instytucji szpitalnych. Cenę zdrowia docenia się zwłaszcza teraz, gdy wiosna bezlitośnie każe puszczać roślinom pędy, pąki i liście , pyszniące się najpiękniejszymi kolorami...
Na dziś odechciało mi się jeździć... Byle do jutra.
Dziś rocznica śmierci Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" , poległego w 1951 r.




