Etap 20 - do wykopu #6, powrót przez Police
Czwartek, 24 marca 2016
· Komentarze(5)
Kolejna jazda do pracy, po drodze rozmowa z Betką, otrzymuje od Zajączka nową czapeczkę, bo poprzednią skradli źli ludzie...

Nowa czapeczka Betki
Potem sympatyczne spotkanie z czołowa bikerką BS, czyli eranis. Fajnie poznawać ludzi, których rowerowe przygody czyta się czasem jak bajki o żelaznym wilku, jak te o długodystansowych wyprawach...
Szychta minęła jak z piczy strzelił....
Po pracy decyduję się jechać przez Police. Do Stołczyna ciężki ruch samochodowy, potem nieco lepiej. W Skolwinie robię sobie interwał wspinaczkowy, do kościoła dojeżdżam najpierw Inwalidzką, potem Artyleryjską. Na mostku przerwa na batonika, wspominam kociego mytnika spotkanego onegdaj. Ciach ,prach , pokazuje się jak na zawołanie :-)

Dawaj myto, człowiek, bo nie przejedziesz...
Na propozycję przekupienia kawałkiem batonika zareagował oburzonym prychnięciem, chyba muszę mieć coś konkretnego następnym razem. Dalsza droga przez ścieżkę rowerową do Głębokiego przebiega z towarzyszeniem muzyki zespołu "Manchester", dobrze się do tego kręci ...

Nowa czapeczka Betki
Potem sympatyczne spotkanie z czołowa bikerką BS, czyli eranis. Fajnie poznawać ludzi, których rowerowe przygody czyta się czasem jak bajki o żelaznym wilku, jak te o długodystansowych wyprawach...
Szychta minęła jak z piczy strzelił....
Po pracy decyduję się jechać przez Police. Do Stołczyna ciężki ruch samochodowy, potem nieco lepiej. W Skolwinie robię sobie interwał wspinaczkowy, do kościoła dojeżdżam najpierw Inwalidzką, potem Artyleryjską. Na mostku przerwa na batonika, wspominam kociego mytnika spotkanego onegdaj. Ciach ,prach , pokazuje się jak na zawołanie :-)

Dawaj myto, człowiek, bo nie przejedziesz...
Na propozycję przekupienia kawałkiem batonika zareagował oburzonym prychnięciem, chyba muszę mieć coś konkretnego następnym razem. Dalsza droga przez ścieżkę rowerową do Głębokiego przebiega z towarzyszeniem muzyki zespołu "Manchester", dobrze się do tego kręci ...




