Etap 15 - pomoc dla uchodźców, czyli po czynach, nie po słowach ...

Niedziela, 13 marca 2016 · Komentarze(12)
O dzisiejszej jeździe w sumie nie ma co za dużo pisać. Cel był jeden - rozpocząć sezon na szosie, do której zamontowano pedały SPD. Trochę strachu, czy nie dojdzie do upadku przy wpiętych butach, ale poszło całkiem instynktownie. Można było na Pieronie machnąć banalną setkę, ale postanowiłem trochę poćwiczyć nogę na podjazdach - bliżej domu, na wypadek jakiś trzasków z nowymi pedałami.
8 x razy Miodowa do Andersena, potem przeskok na Leśno i tam 4 x od zakrętu od Siedlic. Spotykam Krzyśka, ale mnie nie poznaje, pewnie wyglądałem mega profi :-)  Podczas podjazdów w Leśnie wychodzi słońce, korzystam z okazji i jadę odwrócona pętlę sławoszewską do domu. Na szosie towarzyszy mi żółwik Niezłomny, bo żona nie lubi, jak jeżdżę sam ...


Anioł stróż szosówki - Niezłomny :-)


Słońce zachęca do przyjęcia izotonika w gospodzie Zjawa w Sławoszewie


Trzeba stwierdzić, że jazda na szosie to inna bajka niż bujanie się na Przecinaku. Nie boję się już spd , będziemy się z Puszczalską zgrywać na dłuższych dystansach, na góralu zostawiam klasyczne pedały.

Wracamy do tematu wpisu. Rok temu udałem się do Schwedt na rowerze, aby dać nowy dom Fryderykowi i Felicji.


Fryderyk i Felicja  - niemieccy uchodźcy

W obliczu islamskiej inwazji prosili, błągali, żebym zabrał ich do katolickiego kraju, gdzie mogliby w spokoju obejść Święta Wielkanocne. Udałem się po nich na rowerze, zaliczając po drodze najcięższą glebę ze złamaniem żebra. Nie poddałem się bólowi i rozpaczy, podałem tym niemieckim hazokom pomocną dłoń i przyjąłem ich pod swój dach. Dziś czasem żałuję, bo pruski Fryderyk dogadał się z moją super zorganizowaną małżonką i rozlicza mnie z wykonania zadań swoim niemieckim chronometrem. 

W sobotę znowu byłem w Schwedt - tym razem moją uwagę przykuli uchodźcy, którzy nie kryli, że trafili do Niemiec w poszukiwaniu lepszego życia. Po prostu chcą się opierdalać i  brać za to socjal. Pomyślałem sobie - w sumie, czy to coś złego ? Sam bym tak chciał.
Jestem leniwy - zagwarantowałem im minimum egzystancji, w zamian za wspomożenie mnie w opierdalaniu się. Poznajcie zatem Alego i Samirę....

  
Ali i Samira

Na szczęście nie są ortodoksyjnymi muzułmanami, jest zatem szansa na integrację przy marchewce i whiskaczu.

Już taki jestem, trochę szalony, wolę robić, niż gadać. Przyjąłem 4 uchodźców, Polska musi jeszcze przyjąć 10 996-ciu , w sumie lepiej sobie samemu wybrać ....

Mapka dla ciekawychI muzyczna dedykacja dla niemiłych uchodźców

 

Komentarze (12)

Dzięki :) "Smacznej" setki :)

starszapani 18:13 czwartek, 17 marca 2016

Ha, słowo nie dym, pora sie sprawdzić na jakimś setkowym szosowym przelocie :-) Dziękuję za zyczenia i wzajemnie mocy pod butem :-)

leszczyk 08:37 czwartek, 17 marca 2016

Tak jak obiecałeś wyciągnąłeś kolarzówkę na świeże powietrze. Fantastycznie :) Szerokości życzę :)

starszapani 20:56 środa, 16 marca 2016

Cieszę się, że w końcu jeździsz na SPD! Spodoba Ci się i w Krosie platformy znikną szybko. Może na szosę będą szosowe, a na mtb będą mtb? :)) Tego Ci życzę bo uwierz mi, że WARTO!

lenek1971 19:57 poniedziałek, 14 marca 2016

Ty to już może lepiej nie jeździj za zachodnią granicę, bo strach co następnym razem przywieziesz :) Lotka z tyłu robi wrażenie, do tego żółwik na kierze. Czyżby plany startu w drifcie :)

Jarro 12:17 poniedziałek, 14 marca 2016

ZAZDRASZCZĘ

srk23 08:48 poniedziałek, 14 marca 2016

sorki Piotrze :( za szybko jechałeś :(

Maxis 20:05 niedziela, 13 marca 2016

Adam, to po prostu dupochron...

leszczyk 19:49 niedziela, 13 marca 2016

a ta płetwa z tyłu to jakiś element aero ?

coolertrans 18:59 niedziela, 13 marca 2016

A ja czekam na koło.

strus 18:15 niedziela, 13 marca 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa azyci

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]