Etap 117 - do wykopu#59, powrót przez Quistorpa/Głębokie
Piątek, 30 października 2015
· Komentarze(2)
Planowałem wyjazd do pracy w piątek i się udało. Po 15:00 na mocy postanowienia jaśnie oświeconego zarządu, czyli mnie, pracownicy, którzy przybyli do pracy ekologicznymi środkami transportu (czyli ja i Arek) zostali zwolnieni wcześniej w obliczu gęstniejącej mgły. W planie było zaliczenie smakowitej 30ki, 9km zostało skasowane w drodze do pracy, na kolejne miałem pomysł w swoich okolicach.

Dźwig pływający "Lodbrok" szarpie mniejszy dźwig elewatora jak kibol krzesełko ;-)
Z Arkiem rozstajemy się na Bosmańskiej Strzale, on ma w planie złamanie 12k km w 2015, normalnie kosmos....
Ja chcę zaliczyć 30kę :-) - no to jazda przez ścieżkę u podnóża Wałów, z interwencją pogotowia, pan leżak wymaga hospitalizacji... Potem przez park, tradycyjne odbicie w stronę Arkońskiej, przebicie się przez tłumy NFZtowców i mrok lasku Arkońskiego. Tym razem znajduję drogę starców i leszczów i docieram na wieżę Quistorpa od bocznej strony, z jedną szarżą pod górkę z uślizgiem na liściach.

Ależ to musiała być imponująca budowla
Z okazji zbliżających się "Dziadów" (jebać Heloween) miały tam miejsce zjawiska nadprzyrodzone, figury odzyskiwały głowy ...

Wolałem się stamtąd wymiksować i ruszyłem w dół singlem pełnym skoczni i innych pułapek. Konkluzja - nie umiem podjeżdżać ani zjeżdżać. Czyli będzie nad czym pracować w przyszłym sezonie. Potem kierunek Arkonka i leśna trasa na polanę. Stamtąd przez Miodową dalej lasem do Głębokiego. W świetle lampki objazd jeziora i powrót przez Wojska, halę AA i Litewską do domu.
Dźwig pływający "Lodbrok" szarpie mniejszy dźwig elewatora jak kibol krzesełko ;-)
Z Arkiem rozstajemy się na Bosmańskiej Strzale, on ma w planie złamanie 12k km w 2015, normalnie kosmos....
Ja chcę zaliczyć 30kę :-) - no to jazda przez ścieżkę u podnóża Wałów, z interwencją pogotowia, pan leżak wymaga hospitalizacji... Potem przez park, tradycyjne odbicie w stronę Arkońskiej, przebicie się przez tłumy NFZtowców i mrok lasku Arkońskiego. Tym razem znajduję drogę starców i leszczów i docieram na wieżę Quistorpa od bocznej strony, z jedną szarżą pod górkę z uślizgiem na liściach.
Ależ to musiała być imponująca budowla
Z okazji zbliżających się "Dziadów" (jebać Heloween) miały tam miejsce zjawiska nadprzyrodzone, figury odzyskiwały głowy ...
Wolałem się stamtąd wymiksować i ruszyłem w dół singlem pełnym skoczni i innych pułapek. Konkluzja - nie umiem podjeżdżać ani zjeżdżać. Czyli będzie nad czym pracować w przyszłym sezonie. Potem kierunek Arkonka i leśna trasa na polanę. Stamtąd przez Miodową dalej lasem do Głębokiego. W świetle lampki objazd jeziora i powrót przez Wojska, halę AA i Litewską do domu.




