Korzystam z pogody i sprzyjających domowych okoliczności - jadę dziś do pracy rowerkiem. Fajnie się przewietrzyć po emocjach wieczoru wyborczego ;-) Zebrałem się jak na mnie całkiem zręcznie i szybko, może starczyłoby czasu na dokręcenie przez Trasę Zamkową z nawrotką przy elektrowni, ale smoleńska mgła spowiła nadrzeczne tereny i odpuściłem sobie. Po pracy powrót przez miasto i park, odbijam sobie w Arkońską, przy gęstniejącym mroku mijam Arkonkę i lasem jadę w stronę Głebokiego. Tam wbijam się na ścieżkę w stronę miasta i po przejeździe przez Wojska, halę AA i Litewską ląduję w domu.
Dziś uraczę Was zdjęciem zgromadzonym na takie okazje jak dzisiaj, czyli przelot no photo ...
W ramach zagadki proszę odnaleźć TRZECI jacht. Zwycięzca otrzyma lutownicę z plastikowym grotem albo do wybory czekoladowy czajnik do herbaty.
Komentarze (7)
Ciekaw jestem co dostanie Arek...czajnik czy lutownicę, chyba lutownicę bo ma plastikowe rowery, może mu się przyda ;)))
Stoi po prawo za wędkarzem. Dziś jak jechałem do pracy i wjechałem w tuman koło Basenu Górniczego to też pomyślałem - oho zaczyna się, mamy już smoleńską mgłę powyborczą :)
Po latach przypomniałem sobie, jaka to frajda pojeździć na rowerze :-)
Nie ścigam się w wyścigach, nie jeżdżę w stadzie (więcej niż 3 osoby to stado), odmóżdżam się walcząc sam ze sobą.
Jestem leszczykiem, po prostu rowerowym leszczykiem :-)