Etap 115 - zmodyfikowana pętla jasienicko-gunicka + jubileusz :-)

Niedziela, 25 października 2015 · Komentarze(8)
Kolega dottore i dzisiaj nie odpuścił, telefon i zbiórka pod Halą AA. Na spotkanie ruszyłem przez drogę do Syrenich Stawów.


Jesień pełną gębą

Potem odbitka pod hale i powrót na Arkonkę, pomiędzy biegaczami w stronę Miodowej przez las. Tam wspinaczka drogą leśną i dalej lasem w stronę Gubałówki. Zamiast wspinać się na Gubałówkę, proponuję przelot czerwonym szlakiem, fajnym singlem nad potokiem. Kolega podjechał sekcję korzeniową , szacunek :-) Jesteśmy na Podbórzańskiej, czas na zjazd do Siedlic , jak zawsze banan na twarzy i kupa radochy. Prowadzę nas przez Police, dalej Rurowa w stronę ZCH i lądujemy w Jasienicy. Cieszymy się jazdą przez leśnostradę nr 27 do 115ki ...


5 kilometrów leśnej radości

Potem odbicie w szutrówkę na Węgornik. Robię koledze niespodziankę i pokazuję mu groby rodziny von Ramin. Kontynuujemy przez Węgornik w stronę Grzepnicy - droga jak na ten moment OK, piach zwarty, błotnych pułapek nie ma. Robimy sobie przystanek w Zjawie, na herbatkę ;-)   


Kici kici miał miał miał

Potem jedziemy wskazaną przez kolegę drogą leśną od Sławoszewa do ....drogi na Pilchowo (a miała być do Głebokiego). Pakujemy ścieżką, w Tanowie przy sklepie mijamy szosowca, który niesie rower z obawy przed szkłem, tradycyjnie tłuczonym na ścieżce przed sklepem. Mija nas przed podjazdem na Głębokie, gdzie siadam mu na koło jak kleszcz z boreliozą ;-) Kolega nie załapał się do pociągu, więc odpuszczam na końcu podjazdu. Dalej przez ścieżkę na Wojska do Hali AA. gdzie się żegnamy. Ja kontynuuję przez Litewską do domu - to była bardzo fajna przejażdżka, z dobrą pogodą. Gdzieś w Pilchowie strzeliła bariera 6 tys. km przejechanych w tym roku. Co robić, taka sytuacja :-)


Przed wyjazdem spełniłem swój patologiczny obowiązek, liczę na płodozmian.


Komentarze (8)

Arek - jeszcze pożyczona szosa zrobiła ponad 5 dych, czyli jeszcze więcej :-)

Dziękuję wszystkim za gratulacje i miłe słowa.

Aktywność powoli będzie wygaszana do weekendów z powodów ciemnościowych w tygodniu.Może jeszcze jakąś "ćwiartkę" do kupy ukręcę w tym roku ....

leszczyk 21:10 poniedziałek, 26 października 2015

Moje gratulacje za sześć tysia ;) Wynik nie w kij dmuchał! Jeśli odjąć od wyniku 106 km na "ulicznicy" to do "prawdziwych" 6K brakuje... stówka :P

lenek1971 20:58 poniedziałek, 26 października 2015

Gratulacje - 6k to trzeba trochę się wysilić aby tyle nastukać. Tereny lekko przez mnie rozpoznane w ramach eksploracji terytoriów północnych, ale z białym kotkiem się nie poznałem :(

Jarro 08:41 poniedziałek, 26 października 2015

leśne autostrady też pojawiły się w mojej szerokiej okolicy..testowalim parę, gratki za 6 tysia..

coolertrans 21:39 niedziela, 25 października 2015

"5 kilometrów leśnej radości" lubię takie drogi.

strus 20:53 niedziela, 25 października 2015

Znane miejsca, ale widziane z innej perspektywy i dlatego cieszą bardzo moje oko...ja dzisiaj w "pit-stopie" z wnukiem ciągnąc wózek hasałem po Puszczy Wkrzańskiej.

srk23 19:54 niedziela, 25 października 2015

na płodozmian ? no zobaczymy ! ....fajowa wycieczka !

tunislawa 19:18 niedziela, 25 października 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iazaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]