Etap 112 - rundka po lasach
Dowiedziałem się o tym dopiero o 12:15, więc ogarnął mnie mały wqrw ...
Ubrałem się ciepło i ruszyłem przewietrzyć głowę w terenie. Miodowa, potem zjazd z Gubałówki w stronę Polany Harcerskiej.
Kiedyś się z tego kopnę w dół ;-)
Jazda średnia, łyse opony i nędzny tylny hamulec nie pozwalają na bardziej żwawe harce. Cieszę się pustą ścieżką wokół Głębokiego - spotykam tylko jedną rodzinę, ale o mało nie doszło do dzwona. jak można tak zatracić się w ganianiu z dzieciakiem, żeby nie zauważyć sapiącego, świecącego żółtą kurtką, dźwięczącego klockami po tarczy i skrzypiącego łańcuchem obiektu ? Potem asfalt do Wołczkowa i skręt w prawo w leśną drogę. Intencją było wyjechanie przy kościele w Pilchowie, ostatecznie trafiłem do mitycznej Żółtwi, o której myślałem, że to tylko punkt na mapie. Są tam zabudowania gospodarcze i pastwiska dla kóz, krów i koni. Do cywilizacji dotarłem w ... Bartoszewie :-) Jak ktoś chce błądzić po lesie, niech mnie weźmie za przewodnika :-) Potem jeszcze ulubionym szutrem do Leśna i powrót przez Pilchowo i Głębokie do domu.
PS - piec dojechał, od jutra jazda i to nie na rowerze ;-)




