Etap 100 - do wykopu #50, prezent jubileuszowy dla Betki
Czwartek, 10 września 2015
· Komentarze(6)
Dzisiaj podwójny jubileusz, 50 wyjazd do pracy oraz 100 wyjazd w tym roku. W planie było jakaś 50ka, nieśmiała myśl o rybce w Trzebieży, ale błyski z czarnych chmur nad Ostrowem Grabowskim odebrały ochotę na takie wyczyny i natchnęły do szybkiego kręcenia do domu. Przez miejscie DDRki aby aby, Jasne Błonia i tam dopadł mnie deszcz. Nie zważając na to postanowiłem strzelić sobie jubileuszowe selfie z Betką . No i proszę - moja dziewczyna otrzymała w prezencie na nadchodzące chłody gustowne futerko !

Betka odziana :-) !
Ktoś mnie ubiegł, ja co prawda myślałem bardziej o chustce lub rzemiennej biżuterii, ale i na to przyjdzie czas.
Do selfie Betka pozowała raczej zadowolona, jednak ciuch udobrucha nawet betonową pannę....

Dziubek musi być :-)
Potem kryłem się przed deszczem w parkowych alejkach, objechałem Arkonkę, żeby chociaż dwójka pojawiła się z przodu żenującego dystansu. Powrót Miedzyparkową do Pola i dalej ostrożnie po pogodnieńskich mokrych brukach do domu. Tak to marnie obeszłem zacny jubileusz, coś nie mogę się w tym miesiącu rozpędzić. A kolejne weekendy z imprezami aż do 3-4/10 wróżą jeszcze gorzej :-)
Dawno nie raczyłem Was wstawkami muzycznymi - dzisiaj coś z ostatniej płyty elektronicznego księcia ciemności...
Tematy z nienakręconych filmów, niosą ten sam dreszcz co "Mgła", "Christine", "Ucieczka z NY" - ach, kinowe emocje lat 80tych...

Betka odziana :-) !
Ktoś mnie ubiegł, ja co prawda myślałem bardziej o chustce lub rzemiennej biżuterii, ale i na to przyjdzie czas.
Do selfie Betka pozowała raczej zadowolona, jednak ciuch udobrucha nawet betonową pannę....

Dziubek musi być :-)
Potem kryłem się przed deszczem w parkowych alejkach, objechałem Arkonkę, żeby chociaż dwójka pojawiła się z przodu żenującego dystansu. Powrót Miedzyparkową do Pola i dalej ostrożnie po pogodnieńskich mokrych brukach do domu. Tak to marnie obeszłem zacny jubileusz, coś nie mogę się w tym miesiącu rozpędzić. A kolejne weekendy z imprezami aż do 3-4/10 wróżą jeszcze gorzej :-)
Dawno nie raczyłem Was wstawkami muzycznymi - dzisiaj coś z ostatniej płyty elektronicznego księcia ciemności...
Tematy z nienakręconych filmów, niosą ten sam dreszcz co "Mgła", "Christine", "Ucieczka z NY" - ach, kinowe emocje lat 80tych...




