Etap 95 - do wykopu#46, powrót przed deszczem
Czwartek, 27 sierpnia 2015
· Komentarze(3)
Dzisiaj miało być krótko i transportowo do i z pracy, no i było. Deszcz wisiał nad miastem, z biura wyjechaliśmy razem z Arkiem i pojechaliśmy razem ścieżką od Wałów Chrobrego do Kaskady, gdzie nasze drogi się rozeszły. Warto będzie zajrzeć na blog Arka, bo zdaje się , że uwiecznił niezłe nogi na Moście Długim. Uspokajam - nie moje ;-). Przy okazji muszę szczerze pochwalić łydę kolegi, imponująco ją wytopił, szacunek.
Pomknąłem przez JPII i Jasne Błonia do parku, ponieważ nie padało skusiłem się na kółko wokół Arkonki. W stronę domu pojechałem przez Szafera i Litewską. Dalej nie chciało padać, więc postanowiłem hartować du(pę)cha wytrząsając się po moich staropogodnieńskich brukach. Odwiedziłem nawet "MadBike", żeby pooglądać szosówki, bo kuszą mnie coraz bardziej. Po przymiarkach do 2 rozmiarów ramy jestem tak samo głupi, jak i przed ...
Powrót do domu już slalomem między kroplami deszczu, po najbardziej hardkorowych brukach : Twardowskiego między Domarem a Witkiewicza, Korfantego i creme de la creme , czyli Siemiradzkiego.
Dziś w obiektywie uchwyciłem sztukę ....

"Ptaki" Hasiora - sztuka przez duże "S"

... i ta przez małe "s", ale nie mniej ciekawa, tylko za te bohomazy bym rękę uciął ...
Pomknąłem przez JPII i Jasne Błonia do parku, ponieważ nie padało skusiłem się na kółko wokół Arkonki. W stronę domu pojechałem przez Szafera i Litewską. Dalej nie chciało padać, więc postanowiłem hartować du(pę)cha wytrząsając się po moich staropogodnieńskich brukach. Odwiedziłem nawet "MadBike", żeby pooglądać szosówki, bo kuszą mnie coraz bardziej. Po przymiarkach do 2 rozmiarów ramy jestem tak samo głupi, jak i przed ...
Powrót do domu już slalomem między kroplami deszczu, po najbardziej hardkorowych brukach : Twardowskiego między Domarem a Witkiewicza, Korfantego i creme de la creme , czyli Siemiradzkiego.
Dziś w obiektywie uchwyciłem sztukę ....
"Ptaki" Hasiora - sztuka przez duże "S"
... i ta przez małe "s", ale nie mniej ciekawa, tylko za te bohomazy bym rękę uciął ...




