Etap 87 - deszczowe miodobranie
Sobota, 15 sierpnia 2015
· Komentarze(1)
Dzisiaj większość znajomych walczyła na Miedwiu, ja chciałem ten sam dystans zrobić w geście solidarności na Miodowej. Niestety, zgoniła mnie burza i deszcz, w połowie 7 kółka uciekałem pod wiatę przy wyjeździe z lasu. Znowu na ulicy płynęły strumienie, dodatkowo łyse Conti nie wybaczyły błędu przy ostrym wirażu na Andersena, dzięki czemu kolano i łokieć wzbogaciły się o kolejne zdrapki. To pomogło w podjęciu decyzji o powrocie do domu i obejrzeniu defilady ze stolicy.
Jutro też jest dzień.
Jutro też jest dzień.




