Etap 84 - niedzielny miodzik

Niedziela, 9 sierpnia 2015 · Komentarze(6)
Od rana z garażu dobiegało skrzeczenie trenerki - obiecałeś wyjazd !
Co było robić ;-) ?
Zrobiliśmy 8 x Miodową, bo weekend był rodzinny, ale zawsze to kolejne metry zaliczone.
Dzisiaj było pustawo, zaledwie dwóch kolarzy przemknęło , ale tranzytem, nie podjazdowo.
Chyba nawet mniej koksów zbierało się na Głębokim, albo jechałem za wcześnie (09:45) wracając z treningu ....

Teraz trzymać się planu :

16/08 = 7000 m

23/08 = 9000 m

30/08 = 11000 m

Realne ? Się zobaczy....

Frapująca mapka ....

Komentarze (6)

Darku, nieco brakuje - do Księżyca jest 384 tys km, obym do końca życia dojechał ;-)

leszczyk 20:24 poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Jak będziesz tak w górę jechał to na księżyc dojedziesz.

strus 17:26 poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Jarek, faktycznie leszcz w miodzie to dosyć niestrawne połączenie. Ale chyba pozostanę wierny nickowi, bo może kiedyś dostanę korby na punkcie bukowych orzeszków i co wtedy, znowu zmieniać :-) ?

leszczyk 08:48 poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Sugeruję zmianę bikestatowego nicka na Kubuś Puchatek, on też bardzo, bardzo lubił miodzik :)

Jarro 06:45 poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Janusz, miałem na myśli ruch cyklistów na Miodowej. Na Wojska Polskiego były ich całe chmary :-)

leszczyk 06:43 poniedziałek, 10 sierpnia 2015

A ja mam odmienne odczucia, bo na mojej trasie było mnóstwo bikerów, jak nigdy. Miodowej nie lubię, stąd mój podziw dla Twojej miłości dla tej trasy.

jotwu 20:16 niedziela, 9 sierpnia 2015
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ciaob

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]