Etap 78 - 63 dni chwały, krwi, nadziei i rozpaczy

Sobota, 1 sierpnia 2015 · Komentarze(7)
Dziś w rocznicę wybuchy Powstania sprawy średnich, kadencji, dystansów wydają się być błahe i bez znaczenia.
Chylę czoła przed Wami, dziewczyny i chłopaki z batalionów o sile kompanii a uzbrojeniu plutonu, czy może i drużyny, którym rozkazano z gołymi rękami uderzyć na frontowe wojsko. Będę o Was zawsze pamiętał, a Waszym dowódcom niech Bóg wybaczy, bo ja nie potrafię. Powiem Wam, że dzisiaj była ładna pogoda, w sam raz, żeby przejechać 150 km na rowerze i mieć czas na myślenie o tym, że mamy szczęście żyć w lepszych czasach niż Wy. Ale też o tym, że nic nie jest dane na zawsze, a cena za wolność się nie zmieniła, ważne, żeby umieć ją zapłacić, tak jak Wy.

Muzycznie niech przemówi K.K.Baczyński

Szczegóły dzisiejszej jazdy w mapce, gdyby kto był ciekaw.

Komentarze (7)

Chapeau bas...

michuss 20:38 środa, 16 września 2015

masochizmu pewną formę wyczuwam..jak mawiał klasyk..

coolertrans 17:48 poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Mogę się tylko podpisać pod komentarzem Tuni

Jarro 06:52 poniedziałek, 3 sierpnia 2015

pięknie powiedziane i uczczone ......

tunislawa 21:01 niedziela, 2 sierpnia 2015

Komentarz do tekstu - z szacunku dla jego treści nic o kilometrach. Pokłon dla historii i jego bohaterów.

jotwu 18:16 sobota, 1 sierpnia 2015

Tylko 30, 63 razy to 315 km. Nie z tą formą i nie na tym rowerze :-)

leszczyk 17:13 sobota, 1 sierpnia 2015

Czy 63 razy pokonałeś Miodową?

strus 16:44 sobota, 1 sierpnia 2015
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa byloi

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]