Uffff, gorąco.Jutro ma być 30ka, w środę ponoć chłodniej, to jutro odpocznę - chyba, żeby na chwilkę wieczorem, jak lampa zgaśnie...
Dalej w pogoni za pionometrami - dziś 6 x Świętojańska, potem Policka/Zagórskiego no i skusiłem się na Miodową , gdzie na górze przegonił mnie sympatyczny biker z Mierzyna na szosowym Scot'cie. Chwilę pogadaliśmy, on miał w planie jeszcze podjazdy, a ja już raczej zjazd i powrót do domu.
Zagórskiego - uwaga na błotnisty basen na dole, jakieś %^&syny rozjeździły to wywrotkami,żeby na pobocze wykiprować urobek... Musiałem robić przenoskę przez krzaczory... Developer jego mać, u nas powinien obowiązywać kodeks Hammurabiego, a nie prawo unijne....
Komentarze (3)
Janusz - wielu kolarzy bardziej ceni sobie metry pokonane w pionie niż najdłuższe dystanse. Nie mówię tu nawet o młodych koniach, którzy podjazdy traktują treningowo. Na BS możesz zerknąć np. na profil bikera ( http://www.bikestats.pl/rowerzysta/xtnt ) , nie mówiąc np. o ( http://www.bikestats.pl/rowerzysta/waxmund) ... Tam się aż w głowie kręci od wysokości :-) Jest nawet strona www.altimetr.pl, gdzie dokładnie są opisane polskie podjazdy.
W moim przypadku to podjęcie sportowego wyzwania z portalu Strava, który tez znasz. Tam w zakładce "Challenges" są publikowane proponowane wyzwania na dany miesiąc i czasem się z nimi mierzę. Na początku Ula mnie zachęciła, chwaląc moje pierwsze podjazdowe próby. Teraz sprawia mi to satysfakcję, a pewnie tez pomaga budować formę i pewność siebie na turystyczne wyjazdy. Ot i tajemnica :-)
Jak widać jesteś niezmordowany i ciągle szukasz nowych wyzwań. Szczególna to satysfakcja - niezmiennie podziwiam ale też zastanawiam się skąd się to u Ciebie wzięło ? Od lat myszkuję w BS ale dotąd nie spotkałem kogoś, kto by tak intensywnie, skutecznie i regularnie kolekcjonował przewyższenia.
Po latach przypomniałem sobie, jaka to frajda pojeździć na rowerze :-)
Nie ścigam się w wyścigach, nie jeżdżę w stadzie (więcej niż 3 osoby to stado), odmóżdżam się walcząc sam ze sobą.
Jestem leszczykiem, po prostu rowerowym leszczykiem :-)