Etap 72 - popołudniowe pionometrobranie

Czwartek, 16 lipca 2015 · Komentarze(5)
Dzisiaj po pracy udało się obejrzeć walkę Kwiato , przegrał z górą i z rywalami. Daje do myślenia, jak nagle stajesz w miejscu i masz wszystkiego dosyć. Szacun za walkę, gloria victis !

Również wyruszyłam na lokalną wspinaczkę - najpierw Miodową, potem lasem w stronę Leśna, gdzie zaplanowałem 6 podjazdów od zakrętu przed Siedlicami. Decyzja mało szczęśliwa, bo dzisiaj kierowcy ZPL mieli chyba etap rajdu P(olicki) D(ebil) ... Oczywiście proszę polickich bikerów o wybaczenie. Mniejsza o to, podjeżdżało się dobrze. Przed ostatnim podjazdem zauważyłem zbliżający się pociąg szoszonów, Szybko wskoczyłem na drogę , żeby płynnie złapać koło. Na zakręcie przed śmietniskiem doszli mnie - niespodzianka, w składzie dwie dziewczyny, prawdopodobnie triathlonówki. Tym bardziej chwyciłem się koła. A na górze poszedłem im w tango jak Burito Kwiatkowi, mimo operowania tylko średnim blatem nie dałem się wyprzedzić aż do Pilchowa. Pomknąłem na Głębokie i trening zamknąłem klamrą - wjazdem na Miodową. Powrót do domu Wojska, Hala AA i LItewska - było fajnie.

Muzycznie wspinaczkę będzie wspierać metal, dzisiaj Metallica, tu nie ma miejsca na pitu-pitu...

 

Komentarze (5)

Na zmagania Kwiatka także patrzyłem z podziwem, no ale tym razem się nie udało. Ciebie także podziwiam za to "pionometrobranie" - czysty masochizm.

jotwu 05:42 sobota, 18 lipca 2015

Jesteś wielki jak te górki pod które podjeżdżasz.

srk23 13:11 piątek, 17 lipca 2015

Ja tam wolę podziwiać widoki i jeździć za dziewczynami... ;)

Jarro 12:10 piątek, 17 lipca 2015

Adam, dziewczynom uciekałem - wiem, to głupie ;-)

leszczyk 06:24 piątek, 17 lipca 2015

jeździsz "sama" czy już z dziewczynami...

coolertrans 20:18 czwartek, 16 lipca 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa rkres

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]