Etap 68 - do wykopu #34, powrót przez Arkońską

Poniedziałek, 6 lipca 2015 · Komentarze(0)
Łapiemy kilometry - same się w tym miesiącu nie zrobią, a weekendy na straty ... Rowerowo, znaczy się, bo z wesela i koncertu ACDC to rzecz jasna się cieszę :-) Do pracy w groźbie deszczu, ale ostatecznie na strachach się skończyło. Pani wachman kazała pokazać przepustkę na wjeździe ... MNIE ? Prezesowi banku zbożowego ? I to w stroju firmowym ? Ok, na władze nie poradzę.
Po pracy okrutne wietrzysko zniechęciło mnie do wyczynów - nie czułem się na siłach łamać go jadąc na zachód, a tym bardziej pomknąć na wschód i potem mieć go jako wmordęwind do domu. Pokręciłem się po wałach, gdzie dziś zlot szwajcarskich wycieczkowców rzecznych - aż 4 jednostki. Jeden z nich nosi wdzięczną nazwę "Frederic Chopin" :-)


Wycieczkowce rzeczne, pod mostami przepłyną :-) 

Potem jazda przez miasto i niespodziewane, acz miłe spotkanie z małżonką przy Kaskadzie. Dopchała mi plecak różnymi pakunkami, pewnie z troski, żeby mnie wiatr nie porwał ;-) Ciężki plecak tym bardziej wskazywał na szybki powrót do domu, ale zboczyłem sobie z parku na Arkońską, na Arkonce tłok, więc zamiast paru spokojnych kółek pojechałem na jedno niespokojne na Głębokie. Powrót do Wojska, hala AA, Litewska i dom. Niby nic, ale się liczy :-)

Po spotkaniu nad rzeką zapraszam pana Fryderyka z pomocą mistrza Janusza Olejniczaka  do wykonania poloneza A-dur op.40 , niech wybrzmi do ostatniej nuty, jak w 1939, kiedy to do upadku Warszawy Polskie Radio nadawało go jako znak niezłomnego oporu...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa pobie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]