Etap 38 - popołudniowa ucieczka do lasu

Niedziela, 3 maja 2015 · Komentarze(6)
Miałem dziś apetyt na setkę, fiszbułę albo niemieckiego kebaba. (Nie)stety poległem w starciu z rozpoczęciem sezonu grillowego w Dobrej. Kumpel nie dał szans, przyjechał po nas no i nie wypadało uchybić takiej gościnności ... W efekcie wybrałem się tylko na popołudniowe przewietrzenie, za to pierwszy raz w tym roku w letnim uniformie :-) Potrzebuję pilnie teleportu do granicy, z mojej miejscówki w ciepłe dni wyjazdy są masakryczne, tłum na ścieżkach, tłumy kopcące ogniska na polankach, generalnie tłumy.
Powolutku lawirowałem między głuchymi na dzwonek spacerowiczami i rowerzystami, aż dotoczyłem się do Miodowej. Nie przypuszczałem, ze ucieszę się z towarzystwa aut...  Skok na Podbórz i stamtąd downhillem do Sielic, z dwoma hamowaniami spowodowanymi przez spacerowiczów. Przez Police jak najszybciej w stronę "Rurowej" i tam dopiero zaczęła mnie odpuszczać kurwica. Pusto, cisza, spokój - toczymy się przez ZCH do Jasienicy, tam kierunek leśnostrada nr 27, moja ukochana. Na szczęście mimo prac wycinkowych po zimie nawierzchnia w stanie przyzwoitym. Przejazd tych 5 km to zawsze największa radość na trasie.
Zapachy, kolory - polecam wybrać się tam w słoneczne popołudnie, kiedy światło dodaje dodatkowego smaku ...


Leśnostrada nr 27

Drogą 115 jadę w kierunku leśnostrady nr 36 , nie zapominałem odnaleźć leśnego grobu koło drogi nr 26, który odkrywam tym razem bez trudu, dzięki precyzyjnym wskazówkom nieocenionego Janusza.


Grób leśniczego    

Potem 36ką na Tanowo, przed dojazdem do 115ki obserwuje podniebny taniec bociana i dużej kani, chyba chcą zapolować na to samo.
Nie zdążyłem złapać tego aparatem, obraz został zapisany tylko na moim twardym dysku :-)

Pozostaje powrót przez Pilchowo i Głębokie, gdzie od czasu do czasu kogoś wyprzedzę. Dojazd przez Wojska / halę AA i Litewską, Unii Lubelskiej ciągle czeka na ostatnią warstwę asfaltu (odcinek w stronę Wojska).

Komentarze (6)

Hej rolkarze ### wam w twarze :-) Co do takich grobów, to o ile pamiętam, na wyspie vis a vis huty też jest grób niemieckiego ornitologa. Posrane czasy, zebrali burzę...

leszczyk 07:13 czwartek, 14 maja 2015

Jarek - spóźnienie we wpisach z powodu rodzinności ;-)
Planuj ze Świdwia koniecznie wyskoki do Niemiec, Altwarp/Rieth/Ueckermuende i okolice Loecknitz.
Okolice Świdwia są troche piaszczyste, grubsza opona nie zaszkodzi - ale po asfaltach i szutrach spokojnie pośmigasz Axisem. Musisz też zaliczyć kultowe 3km bruku w Brzóskach ;-)

leszczyk 06:46 wtorek, 5 maja 2015

Ufff...już się martwiłem, że czyn pierwszomajowy zabił w Tobie i chęci do roweru i zacięcie pisarskie, ale widzę, że to tylko lekkie opóźnienie w dodawaniu wpisów;) Ja już sobie ostrze zęby na porozjeżdżanie powiatu polickiego i okolicy na początku lipca, bo sobie chyba przez tydzień pomieszkam koło Świdwia.
Adam - za to byli tacy, którzy na takie liczyli :)

Jarro 19:09 poniedziałek, 4 maja 2015

pikna ta leśnostrada...takich na Zębach Gryfa nie było...

coolertrans 17:37 poniedziałek, 4 maja 2015

A propos tego grobu, kiedyś dowiedziałem się od pana Gawła z Samej Ramy że, chodziło tu o motyw rabunkowy drewna (burzliwe czasy powojenne), a to link do leśniczówki wspomnianego leśniczego.

srk23 14:23 poniedziałek, 4 maja 2015
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa accza

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]