Etap 4 - Miodowy wiatr
Walka z wiatrem i podjazdami nie byłaby możliwa bez wsparcia kolegów z Rammstein
Pieprzony Garmin dalej nie pozwala na przesyłanie danych w pełnej krasie...
Uwielbiam "udoskonalenia" programów - jebać system....
Zapraszamy do Wkrzańskiej, dla naszego miejsca startu to dobry naturalny wybór :-)
leszczyk 08:42 piątek, 16 stycznia 2015
To mój drugi sezon na siodełku, czytam sobie blogi lepszych ode mnie Pań i Panów , wyciagam wnioski na miarę swoich sił i czasu :-) Ten sezon zacznę od budowania "formy" (hehehe) , posapię jak parowóz na naszych północnych podjazdach, mając nadzieję, że w lecie jazda zygzakiem będzie wyłącznie po spożyciu izochmielników ;-)
Janusz, Miodowa jest wyborem jak nie mogę zanadto oddalać się od domu. Auta są uciążliwe, to prawda, ale latem rano powinno być z tym lepiej. Do trenowania podjazdów zawsze bliżej niż północne górki Strzałowska czy Kościelna...
leszczyk 20:11 środa, 14 stycznia 2015
Podziwiam Twoją "miłość" do Miodowej - dzisiaj (14 stycznia) nawet mieliśmy z Kubą w planie wracać z wycieczki tą właśnie ulicą ale odstraszył nas dość spory ruch samochodów na tej trasie. plany masz ambitne, więc życzę Ci ich realizacji.
jotwu 17:59 środa, 14 stycznia 2015
Oj, a co Cię tak przeraziło Krzysiu - moje całe 30 km ;-) ? Mam wielka nadzieję, że będziemy jeździć razem bezkoksowo, niech tylko pogoda się zrobi bardziej ludzka...
leszczyk 15:43 poniedziałek, 12 stycznia 2015
No to już nie wiem z kim będę jeździł. Może żonę namówię ;(
Maxis 11:14 poniedziałek, 12 stycznia 2015