Etap 4 - Miodowy wiatr

Niedziela, 11 stycznia 2015 · Komentarze(6)
Wczoraj oprócz wiatru padał deszcz, normalny człowiek w takich warunkach nie jeździ. Dziś miało nie opadać, więc obserwowałem pogodę - mżawka prawie do południa... W końcu wiatr rozgonił chmury i po długiej dyskusji domowej rozdzieliliśmy siły i środki - małżowina do Kaskady, ja na rowerek :-) Na ścieżce do Arkonki mnóstwo gałęzi, koło zwalonego drzewa sowy następny wielki konar na ścieżce... Postanowiłem uniknąć starcia z wiatrem i wspinać się na Miodową. Mam wrażenie, że był to dobry wybór, mimo sporego ruchu samochodowego. Wiatr wiał w twarz podczas zjazdów, czyli nic szczególnie uciążliwego. Podjechałem 5 razy. I tym samym narodził się spontanicznie nowy plan na 2015 - podjechać Miodową 365 razy. Na razie zrobiłem to 9 razy... ale dzięki temu planowi będę pamiętał o trenowaniu podjazdów :-)

Walka z wiatrem i podjazdami nie byłaby możliwa bez wsparcia kolegów z Rammstein 



Pieprzony Garmin dalej nie pozwala na przesyłanie danych w pełnej krasie...
Uwielbiam "udoskonalenia" programów - jebać system....

Komentarze (6)

Zapraszamy do Wkrzańskiej, dla naszego miejsca startu to dobry naturalny wybór :-)
To mój drugi sezon na siodełku, czytam sobie blogi lepszych ode mnie Pań i Panów , wyciagam wnioski na miarę swoich sił i czasu :-) Ten sezon zacznę od budowania "formy" (hehehe) , posapię jak parowóz na naszych północnych podjazdach, mając nadzieję, że w lecie jazda zygzakiem będzie wyłącznie po spożyciu izochmielników ;-)

leszczyk 08:42 piątek, 16 stycznia 2015

Janusz, Miodowa jest wyborem jak nie mogę zanadto oddalać się od domu. Auta są uciążliwe, to prawda, ale latem rano powinno być z tym lepiej. Do trenowania podjazdów zawsze bliżej niż północne górki Strzałowska czy Kościelna...

leszczyk 20:11 środa, 14 stycznia 2015

Podziwiam Twoją "miłość" do Miodowej - dzisiaj (14 stycznia) nawet mieliśmy z Kubą w planie wracać z wycieczki tą właśnie ulicą ale odstraszył nas dość spory ruch samochodów na tej trasie. plany masz ambitne, więc życzę Ci ich realizacji.

jotwu 17:59 środa, 14 stycznia 2015

Oj, a co Cię tak przeraziło Krzysiu - moje całe 30 km ;-) ? Mam wielka nadzieję, że będziemy jeździć razem bezkoksowo, niech tylko pogoda się zrobi bardziej ludzka...

leszczyk 15:43 poniedziałek, 12 stycznia 2015

No to już nie wiem z kim będę jeździł. Może żonę namówię ;(

Maxis 11:14 poniedziałek, 12 stycznia 2015
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zyokr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]