Etap 95
Niedziela, 21 grudnia 2014
· Komentarze(2)
Po ciężkich negocjacjach - wszak mamy czas przedświąteczny - wytargowałem 1,5 h na rower. Zapowiadany był mocny wiatr zachodni, ale przynajmniej bez opadów. Mam być w domu na 12:00, start 10:30 , jadę do parku, a tam niespodziewana przeszkoda ...

Zawalidroga w Parki Kasprowicza
Mam nadzieję, że nie był to dom sowy, którą poznałem dzięki Januszowi. A jeśli straciła dom, to może instynkt pomógł jej ocalić życie ...
Dużo biegaczy było dziś koło Arkonki - pewnie jakaś impreza. Kolarsko nie ma co się rozpisywać, forma minęła jak sen złoty, jestem słaby jak ślepe szczenię. Zrobiłem wczesnowiosenno/późnojesienną trasę na ca 25 km, dorzucimy do tego Szlak Czarnego Warkocza koło Bartoszewa i będzie testowy odcinek na ca 30 km. Wiatr w porywach był nieprzyjemny i kręcił, na całej trasie parę razy wiał w paszczę. Byłem profesjonalnie przygotowany - lżejsze "profi" spodnie z Liedla zamieniłem na grube spodnie biegowe z Tchibo, na które naciągnąłem stare 3/4 kolarskie z Liedla , zestaw przetestowany poprzedniej zimy :-)
Dane doprowadzę do porządku - serwer Garmina się zbiesił i nie przyjmuje przesyłanych danych, spisałem z urządzenia.
Edit - dzięki nieocenionej pomocy Arka sytuacja z Garminem (chyba) opanowana, bydlę nie przesłało dystansu...

Zawalidroga w Parki Kasprowicza
Mam nadzieję, że nie był to dom sowy, którą poznałem dzięki Januszowi. A jeśli straciła dom, to może instynkt pomógł jej ocalić życie ...
Dużo biegaczy było dziś koło Arkonki - pewnie jakaś impreza. Kolarsko nie ma co się rozpisywać, forma minęła jak sen złoty, jestem słaby jak ślepe szczenię. Zrobiłem wczesnowiosenno/późnojesienną trasę na ca 25 km, dorzucimy do tego Szlak Czarnego Warkocza koło Bartoszewa i będzie testowy odcinek na ca 30 km. Wiatr w porywach był nieprzyjemny i kręcił, na całej trasie parę razy wiał w paszczę. Byłem profesjonalnie przygotowany - lżejsze "profi" spodnie z Liedla zamieniłem na grube spodnie biegowe z Tchibo, na które naciągnąłem stare 3/4 kolarskie z Liedla , zestaw przetestowany poprzedniej zimy :-)
Dane doprowadzę do porządku - serwer Garmina się zbiesił i nie przyjmuje przesyłanych danych, spisałem z urządzenia.
Edit - dzięki nieocenionej pomocy Arka sytuacja z Garminem (chyba) opanowana, bydlę nie przesłało dystansu...




