Etap 94
Niedziela, 14 grudnia 2014
· Komentarze(0)
Mgła pokrzyżowała plany, wyruszyłem później niż zakładałem, przepustka skróciła się do 2 godzin. Wyruszyłem stałą trasą w stronę Głębokiego i dalej via Pilchowo. Od razu odbiłem w leśnostradę nr 40 , to jedna z moich ulubionych dróg, jasna, pusta ... No dobra, liczę, że kiedyś jeszcze zobaczę tam kruczoczarny warkocz, ale niech to zostanie między nami bikerami ;-) Zawracam przed Leśnem Dolnym, walę na Tanowo, mgła podnosi się, więc dalej drogą 115 w stronę kolejnej leśnej drogi nr 36 na Węgornik. Czy może być coś przyjemniejszego, pusta leśna droga, surowy przedzimowy krajobraz, "Last of the wild" Nightwish w słuchawkach ? OK, może - dobry kawaleryjski koń, ostra szabla i zaskoczony na biwaku pluton Wehrmachtu ;-) Porzućmy jednak marzenia, stańmy przy mostku na Gunicy posilić się batonikiem. Mgła zaczyna znowu siadać, pedałuję prosto do domu , bez objazdu Głębokiego, aby nie kusić kierowców ZPL. W sumie - jeżeli jest mi pisane przejechać 5k km to i tak się to stanie, nie ma co się zanadto spinać. Niech koła się kręcą ...




