Etap 93

Sobota, 13 grudnia 2014 · Komentarze(3)
Dzisiaj nic zaszło nic godnego uwagi poza starciem z atakującymi brytanami w Leśnie Górnym. Ten najbardziej agresywny dostał kopa w nos, co rozsierdziło jego panią, ale nie traciłem czasu na tłumaczenia. Ja bardzo lubię zwierzęta, ale najbardziej lubię siebie, dlatego w sytuacjach "stykowych" po prostu zdecydowanie bronię nienaruszalności swojego "terytorium". Przestrzegam przed pierwszym gospodarstwem w Leśnie Górnym od strony Pilchowa. Potem jazda do Siedlic i Polic, tam test nowej ścieżki na Siedleckiej - zawsze mnie podnieca fakt, gdy ścieżka musi zmienić stronę jezdni. Kontynuuję do centrum i odbijam w stronę Jasienicy, wkrótce znowu jestem na dedykowanej dla rowerów ścieżce. Chcę dokonać wizji lokalnej ulicy "Rurowej", na której nieprzyjemną przygodę miał kolega Mirek - znajduję trasę i wyobrażam sobie gdzie doszło do zdarzenia, betonowe wypusty przy ścieżce są naprawdę niebezpieczne w razie konieczności wykonania gwałtownego manewru. W Trzeszczynie przy pomniku pokrzepiam się batonikiem, jadę dalej na Pilchowo , z odbiciem drogą nr 40 na Leśno Dolne. Kiedyś przejadę tą leśną drogą do końca, dziś przestraszyłem się błota - błotniki pozostały w garażu.... Powrót tradycyjnie ścieżką Tanowo-Pilchowo-Głębokie

Komentarze (3)

Wiem jak to jest, gdy atakuje taka sfora, podobny przypadek miałem w tym roku dwa razy, ale jakoś udało mi się uciec (mam zamiar kupić coś takiego odstraszacz

srk23 20:09 niedziela, 14 grudnia 2014

Jestem honorowym hoolsem, ustawiam się bez sprzętu , chociaż może trzeba iść z duchem czasu...

leszczyk 12:53 niedziela, 14 grudnia 2014

polecam gazik w sprayu, żelu , pieprzowy... tylko 30 PLN, ale ile można zooszczędzić...

coolertrans 10:17 niedziela, 14 grudnia 2014
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa przyz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]