Etap 83 - Fuerteventura przejazd 2
Sobota, 18 października 2014
· Komentarze(0)
W sobotę po śniadaniu odpinam Pożycza z zamknięcia i decyduję się na kolejną wizytę na zachodniej stronie wyspy, ale tym razem off-roadem. Ruszam tą samą drogą co w piątek, po ok.4 km szutr przechodzi w asfalt w Costa Calma.

Nie tylko ja jeździłem ...
W miasteczku jest sztucznie nawadniana zieleń, fajny kontrast do pustynnych klimatów. Z drogi "wewnętrznej" muszę skręcić na rondo i dalej szukać drogi , co udaje mi się trochę przypadkiem, chyba w nagrodę za spontanicznie wykonany podjazd :-)
Droga z grubsza utwardzona, pokryta piaskiem o różnym stopniu sypkości i kamieniami o różnym stopniu luźności.

Wiatraczna farma, kieszonkowych rozmiarów w porównaniu z niemieckimi ...
Jest więc okazja poćwiczyć jazdę po takiej nawierzchni, na wolnym biegu, bez niepotrzebnej walki z rowerem i drogą, idzie mi całkiem dobrze. Szlak oznaczony palikami, mijam pieszych turystów i wypatruję oceanu.

Kaj tyn łocyon, furt pioch i bergi (z dedykacją dla gustava) ...
Wytrwałość zostaje nagrodzona, docieram na klify, widok zapiera dech w piersiach i rozpręża powietrze w dętkach ...

Rączy Pożycz nad Atlantykiem
Powrót do cywilizacji tą samą drogą. Kręcę się jeszcze po Costa Calmie, odwiedzając miejsca znane sprzed lat i główną drogą zmierzam do swojego hotelu, na koniec wypuszczam się zbadać szutrówkę nad plażą - wrócę tam po obiedzie :-)

Nie tylko ja jeździłem ...
W miasteczku jest sztucznie nawadniana zieleń, fajny kontrast do pustynnych klimatów. Z drogi "wewnętrznej" muszę skręcić na rondo i dalej szukać drogi , co udaje mi się trochę przypadkiem, chyba w nagrodę za spontanicznie wykonany podjazd :-)
Droga z grubsza utwardzona, pokryta piaskiem o różnym stopniu sypkości i kamieniami o różnym stopniu luźności.

Wiatraczna farma, kieszonkowych rozmiarów w porównaniu z niemieckimi ...
Jest więc okazja poćwiczyć jazdę po takiej nawierzchni, na wolnym biegu, bez niepotrzebnej walki z rowerem i drogą, idzie mi całkiem dobrze. Szlak oznaczony palikami, mijam pieszych turystów i wypatruję oceanu.

Kaj tyn łocyon, furt pioch i bergi (z dedykacją dla gustava) ...
Wytrwałość zostaje nagrodzona, docieram na klify, widok zapiera dech w piersiach i rozpręża powietrze w dętkach ...

Rączy Pożycz nad Atlantykiem
Powrót do cywilizacji tą samą drogą. Kręcę się jeszcze po Costa Calmie, odwiedzając miejsca znane sprzed lat i główną drogą zmierzam do swojego hotelu, na koniec wypuszczam się zbadać szutrówkę nad plażą - wrócę tam po obiedzie :-)




